Te francuskie kotleciki skuszą nawet zagorzałych miłośników mielonych. Są przepięknie rumiane, w środku miękkie i wyraziste – mięso wcale nie jest im potrzebne, żeby robiły wrażenie. Nie powstają z cukinii czy innych zielonych warzyw, więc nikt z rodziny nie ma pretensji, że dostaje „jedzenie dla królika”. Choć to autentyczny przepis znad Oceanu Atlantyckiego, zaskakuje prostotą składników i wykonania. Bretońskie kotlety zrobisz nawet, gdy lodówka świeci pustkami, bo główny duet wyciągasz ze spiżarni. 

Z czego i jak powstają kotleciki po bretońsku?

Z naszym rozumieniem potrawy „po bretońsku” te kotleciki wspólnego mają niewiele poza wykorzystaniem fasoli. Za to z faktycznym regionem we Francji łączy je wszystko. Są jak rybne krokiety, ale nie powstają ze świeżego dorsza czy mintaja ani tym bardziej z wymyślnych owoców morza. Ich głównym składnikiem są sardynki z puszki. 

Bretania słynie z konserw rybnych – jest kolebką światowego przemysłu puszkowania darów morza, a zwłaszcza słynnych sardynek. Ta tradycja, która początkowo zrodziła się z potrzeby, a dziś jest handlową potęgą, sięga połowy XIX wieku. 

Słone, wyraziste, pełne umami sardynki mają w tym przepisie do pary białą fasolę. Nie tylko doskonale łączy się z rybą z puszki, ale także odpowiada za właściwą konsystencję kotletów. Co ciekawe, do masy nie trzeba dodawać już żadnego zagęstnika czy „spoiwa” w postaci mąki lub bułki. Jedyne suche składniki trafiają do panierki.

Przepis na francuskie kotlety rybne

Składniki:

  • 1 puszka sardynek w oleju (około 125 g)
  • 1 łyżka oleju z puszki sardynek
  • 1 puszka białej fasoli
  • ½ czerwonej cebuli
  • ok. 10 gałązek natki pietruszki
  • 1 łyżka musztardy
  • szczypta pieprzu cayenne
  • sól i pieprz do smaku
  • do panierowania: 1/2 szklanki mąki, 1 jajko, 1 szklanka bułki tartej

Przygotowanie:

  1. Zacznij przygotowanie croquettes de sardine od dwóch podstawowych składników. Umieść w naczyniu odsączone sardynki i fasolę. Rozgnieć je widelcem.
  2. Dorzuć do masy posiekaną natkę i pokrojoną w drobną kosteczkę cebulkę. Dodaj olej z puszki, musztardę i przyprawy. Wymieszaj wszystko dokładnie.
  3. Lekko zwilżonymi dłońmi nabieraj niewielkie porcje (około 2 łyżek masy). Formuj z nich spłaszczone kotleciki.
  4. Panieruj tradycyjnie – najpierw mąka, potem rozmącone jajko, a na końcu bułka tarta.
  5. Ułóż kotlety na tacy lub talerzu, tak żeby się nie stykały, i wstaw je do lodówki na 30 minut.
  6. Smaż je na złoty kolor na oleju. Po zdjęciu z patelni przekładaj je na ręcznik papierowy.

Podanie ma znaczenie – 3 warianty do wyboru

Mam dla ciebie 3 propozycje wykorzystania rybnych krokietów po bretońsku w swojej domowej kuchni, a każda z nich przyda się na inny rodzaj posiłku: przekąskę, tradycyjny obiad lub danie typu fast food. Wypróbuj następujących połączeń:

  •  croquettes de sardine z sosem tatarskim – w takiej formie francuskie kotleciki stanowią świetną przystawkę lub przekąskę do chrupania na spotkaniach ze znajomymi. Kremowy, lekko kwaskowy dip doskonale pasuje do rybnego wnętrza. 
  • kotleciki po bretońsku z surówką z kapusty i ziemniakami – czyli klasyczne polskie zestawienie, świetny wybór na piątkowy obiad, choć nie tylko.
  • domowy burger rybny – jeśli lubisz czasem coś zamieszać i zamiast tworzyć trio kotlet–ziemniak–surówka, wolisz włożyć swoje chrupiące dzieło w bułę. Dodaj sałatę, pomidory, cebulę oraz majonezowy sos i masz pyszną kanapkę na ciepło.  

Fot. Getty/iStock, Gabriel Cuesta

Źródło przepisu: pardonyourfrench.com