Ostatnio na obiad w czasie pracy schrupałam całą miskę tej fantastycznej sałatki. Dla reszty rodziny nie zostało nic a nic. Szybko musiałam dorobić dużą porcję, żeby nikogo nie ominęła taka pychota. Całe szczęście, że sałatkę „zielono mi” robi się dosłownie moment i pasuje zarówno na lunch, jak i pożywną, a dość lekkostrawną kolację. 

Z czego zrobić pożywną, ale lekką sałatkę wczesną wiosną?

Jednymi w najwcześniejszych nowalijek o tej porze roku są oczywiście rzodkiewki. Do sałatki wybieram najbardziej soczyste i chrupiące sztuki. Sytości mojej sałatce dodaje brokuł, który nie dość, że ma obłędnie wiosenny kolor, to jest też pełen błonnika. Brokuła nie gotuję długo, żeby nie pozbawić go pięknej barwy ani cennych wartości odżywczych. Wystarczy mu kilka minut blanszowania w osolonym wrzątku. Dzięki temu jego różyczki pozostają jędrne i zielone. 

Z zielonych dodatków w misce ląduje też mrożony groszek (na świeży jest jeszcze zdecydowanie za wcześnie), przelany wodą i odstawiony, żeby złapał temperaturę pokojową. Żeby dodać sałatce wartościowych tłuszczów biorę orzechy nerkowca lub migdały bez skórki i prażę je na suchej patelni, żeby były jeszcze smaczniejsze i bardziej chrupiące, a potem obficie posypuję nimi całość. Jeśli mam w lodówce resztkę czerwonej kapusty, siekam ją na drobne kawałki i też dorzucam do miski.

Sos robię z 3 składników: dobrej jakości oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia, jogurtu naturalnego oraz odrobiny soku z cytryny. Przyprawy dodaję jedynie podstawowe: sól i pieprz. Nic więcej nie potrzeba, a nie chcę przykryć smaku świeżych warzyw i orzechów. 

Gotową sałatkę chętnie ozdabiam też świeżymi kiełkami lub mikrolistkami ściętymi z minihodowli na parapecie. Dzięki nim wcielam w życie nazwę tej sałatki, czyli „zielono mi”!

Przepis na sałatkę „zielono mi”

Składniki:

Na sałatkę:

  • 1/2 główki brokuła
  • 10 rzodkiewek
  • 10 migdałów (bez skórki) lub orzechów nerkowca
  • 1/2 szklanki mrożonego zielonego groszku
  • nieduży kawałek czerwonej kapusty 

Na sos:

  • 2 łyżki jogurtu naturalnego
  • 2 łyżki oliwy
  • 1 łyżka soku z cytryny

Przyprawy:

  • do smaku: sól i świeżo mielony pieprz

Sposób przygotowania:

  1. Mrożony groszek przelej ciepłą wodą i odstaw do osączenia. W kilka minut się rozmrozi i nabierze temperatury pokojowej. 
  2. Brokuł podziel na różyczki i krótko zblanszuj w osolonym wrzątku (nie dłużej niż 3 minuty). Będzie jędrny i chrupiący, soczyście zielony. Różyczki brokuła odsącz na sicie i przestudź. Następnie przełóż je do miski. 
  3. Rzodkiewki umyj i pokrój w ćwiartki lub plasterki. Dodaj do brokuła. 
  4. Czerwoną kapustę posiekaj dość drobno ostrym nożem - tak, żeby dało się ją łatwo pogryźć. Możesz też poszatkować ją na szatkownicy. Dodaj kapustę do reszty warzyw. 
  5. Do miski dorzuć też rozmrożony zielony groszek. 
  6. W małej miseczce wymieszaj składniki sosu z przyprawami.
  7. Sałatkę zalej sosem i wymieszaj.
  8. Na suchej patelni podpraż migdały lub nerkowce. Ostudź je i posyp nimi sałatkę.
  9. Na koniec możesz posypać całość kiełkami lub mikrolistkami (najlepiej rzodkiewki albo brokuła). 

Tak przygotowana sałatka wczesnowiosenna jest gotowa do jedzenia. Możesz ją jeszcze schłodzić w lodówce przed podaniem, jeśli lubisz zimne przekąski. Smacznego!