Kiedy zrobiłam te szwajcarskie ciacha w domu po raz pierwszy, wszystkie łakome buzie ułożyły się w okrągłe i pełne zachwytu „ooo”. W przeciwieństwie do mocno rumianych tradycyjnych karnawałowych słodkości schenkeli mają skórkę złocistą jak biszkopty. Charakterystyczne pęknięcie z wierzchu niczym w świeżej bułce zwiastuje niebiańsko puszyste wnętrze. Pachną obłędnie, mimo że nie mają żadnego lukru czy czekolady. To świetna alternatywa dla oklepanych drożdżowych przysmaków.
Jak powstają schenkeli?
Wyglądają i smakują jak podłużne porcje krucho-biszkoptowego ciasta, ale nie wymagają użycia piekarnika. Tak jak większość karnawałowych słodkości smaży się je w głębokim tłuszczu. Dzięki takiej obróbce mają lekko skarmelizowaną skorupkę, ale niezwykle delikatne i wyrośnięte wnętrze. Pięknie się napuszają dzięki proszkowi do pieczenia, a ciasta nie trzeba, a nawet nie można zbyt długo wyrabiać. Kluczowe jest za to chłodzenie – powinno spędzić co najmniej godzinę w lodówce. Schenkeli mają bardzo charakterystyczny aromat, bo nie może zabraknąć w nich świeżo startej skórki pomarańczowej. Ich kuszący zapach kojarzy się z zimowymi, świątecznymi wypiekami, a jednocześnie zapewnia typowo karnawałowy akcent.
Chociaż szwajcarskie słodkości wyglądają jak bułeczki lub pączki-paluchy, nie trzeba ich żmudnie formować i wykorzystywać specjalnych umiejętności cukierniczych. Wystarczy zrolować wałeczki z ciasta, a następnie naciąć je wzdłuż. W ten sposób środek delikatnie otworzy się podczas smażenia i schenkeli zyskają swój kształt nie do podrobienia. Przepis jest bardzo prosty i uda się każdemu.
Szwajcarskie ciastka smażone – przepis
Składniki:
- 100 g cukru
- 50 ml mleka
- 50 g masła
- skórka starta z 1 pomarańczy
- 1 szczypta soli
- 2 jajka
- 400 g mąki pszennej
- 1 i 1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
- olej do smażenia
Przygotowanie:
- Roztop masło w rondelku na palniku lub w szklanym naczyniu w mikrofali. Odstaw je do przestudzenia.
- Przesiej mąkę z proszkiem do pieczenia i solą do oddzielnej miski.
- Połącz mleko, cukier, skórkę pomarańczy i roztopione masło. Przemieszaj łyżką.
- Dodaj jajka i suche składniki. Zagnieć wszystko na jednolite ciasto, ale nie wyrabiaj go długo, inaczej stanie się twarde.
- Zawiń ciasto w folię spożywczą i włóż do lodówki na godzinę.
- Podziel schłodzone ciasto na 4 części. Z każdej z nich zroluj wałeczki o średnicy około 2 cm. Staraj się w trakcie tej czynności usunąć wszelkie pęcherzyki powietrza ze środka. Jeśli ciasto wydaje ci się za suche i zbytnio się kruszy, możesz dodać odrobinę mleka.
- Potnij wałeczki w paski o długości około 8 cm i ułóż je na tacy wyścielonej pergaminem lub lekko podsypanej mąką. Zrób płytkie nacięcie wzdłuż każdej porcji.
- Rozgrzej olej do mniej więcej 180°C. Możesz sprawdzić temperaturę, wkładając do garnka drewnianą łyżkę. Jeśli dookoła niej od razu formują się bąbelki, tłuszcz jest gotowy.
- Smaż ciastka schenkeli przez około 2 minuty na każdą stronę, na złoty kolor. Przełóż je na talerz z ręcznikiem papierowym, by odsączyć je z tłuszczu.
Szwajcarskie ciastka zachowają świeżość przez 2 dni, możesz je trzymać w słoju lub puszce na słodycze albo zawinięte w papier. Świetnie się też mrożą – w temperaturze poniżej -18°C wytrzymają 2 miesiące.

















