Kruchy spód, aksamitny budyniowy farsz i mięciutki miąższ śliwek to idealne trio, które pozwoli nastroić się na jesień i bez bólu rozpocząć nowy rok szkolny. To sprytna odpowiedź na klasyczne ciasta typu szarlotka, a jednocześnie wypiek nie odstający od najlepszych placków z kremem z cukierni. Jego przygotowanie to żadna filozofia, chociaż warto znać kilka podstawowych zasad, żeby kruchy spód pozostał kruchy, a śliwki pokazały pełnię swojego potencjału.
Co zrobić, żeby kruche ciasto nie przesiąkło nadzieniem?
To nie jest żaden tajemniczy patent ani trik znany nielicznym. Kluczem jest po prostu porządne schłodzenie i podpieczenie ciasta. Wystarczająco długi odpoczynek w lodówce zapewnia tarcie kruchą, maślaną i delikatną strukturę, a także zapobiega kurczeniu się brzegów. Z kolei tzw. blind baking (wstępne pieczenie bez nadzienia) sprawia, że spód jest w stanie bez problemu „dźwignąć” nawet cięższe masy i nie przesyca się wilgocią budyniu oraz śliwek.
Tartę najlepiej podpiekać z obciążeniem, żeby ciasto zachowało idealny kształt. Inaczej może się wybrzuszyć na środku, a ranty stracą ładną, falowaną formę. Ja zwykle używam zwykłego ryżu lub grochu. Pamiętaj, żeby zabezpieczyć spód pergaminem, inaczej ziarna zatopią się w maślanym cieście.
Mój placek godny dożynkowych konkursów ma pewną zaletę, której nie mają inne tarty. Jego brzegi zdobią kwiatuszki wycięte z ciasta. Nie tylko ładnie się prezentują same w sobie, ale także zakrywają wszelkie niedociągnięcia rantów.
Masa budyniowa „premium” – co sprawia, że jest ekstra kremowa?
Na pewno świetnie znasz budyniowe kremy, bo to popularny dodatek do ciasta kruchego, który idealnie uzupełnia kwasowość sezonowych owoców. Zazwyczaj powstaje z mleka i skrobi (lub gotowego proszku budyniowego), a jeśli jest pieczony, często trafia do niego jeszcze jajko, które sprawia, że nadzienie ładnie się ścina.
Moja masa kryje jednak pewien sekret. Zamiast rozrabiać budyń w części mleka, mieszam proszek ze śmietaną kremówką o zawartości tłuszczu 30%. Dzięki temu nadzienie jest jeszcze bardziej aksamitne, gęste i rozpływa się w ustach.
Przepis na tartę budyniową ze śliwkami
Składniki:
Kruche ciasto:
- 1 i 1/2 szklanki mąki pszennej
- 3/4 kostki masła
- 3 jajka
- 1 szklanka cukru pudru
- 1 szczypta soli
Krem budyniowy:
- 1 i 1/2 szklanki mleka
- 2 budynie waniliowe
- 1 szklanka cukru pudru
- 3 jajka
- 250 ml śmietanki 30%
Owoce:
- ok. 400 g śliwek
- 1 łyżeczka mąki ziemniaczanej
- 1/2 łyżeczki esencji waniliowej
Przygotowanie:
- Posiekaj zimne masło z mąką, solą i cukrem pudrem. Kiedy powstanie kruszonka, dodaj jajka. Zagnieć na jednolite ciasto. Niewielką część (ok. 1/4) oddziel – przeznaczysz ją na ozdobne kwiaty. Większą częścią wyłóż foremkę do tarty.
- Nakłuj spód widelcem i podpiecz go, aż się lekko zezłoci (ok. 15 min. w 160°C).
- Śliwki umyj, przekrój na połówki i usuń pestki z miąższu. Wrzuć do garnka i duś przez około 10 minut. Dodaj wanilię i mąkę ziemniaczaną rozrobioną w odrobinie wody. Mieszaj, aż powstanie masa o konsystencji frużeliny, ale nie pozwól, żeby owoce za bardzo się rozpadły.
- Zagotuj mleko z cukrem. Dodaj proszek budyniowy rozrobiony w śmietance. Podgrzewaj, aż powstanie gęsta masa. Zdejmij garnek z palnika i dodaj jajka. Dokładnie wymieszaj.
- Wyłóż na podpieczony spód śliwki i wlej przestudzony budyń. Pozostałe kruche ciasto rozwałkuj i wytnij z niego kwiatuszki (lub inne, dowolne kształty, możesz też zapleść warkocz). Przyklej je na ranty.
- Piecz w 160°C przez około 45 minut.
Fot. Getty/iStock, laran2


Obserwuj nas na Google














