Mam w swoim repertuarze desery na zwykły podwieczorek i takie, które wyciągam z rękawa, gdy przy stole chcę usłyszeć pełne uznania: „naprawdę sama to zrobiłaś?”. Tarta Rączki zdecydowanie należy do tej drugiej kategorii. Wygląda strojnie, smakuje jeszcze lepiej, a po przekrojeniu pokazuje trio warstw, którym trudno coś zarzucić: kruche ciasto, budyniowy krem i soczyste owoce. Co najlepsze, Rączka sprytnie omija etap, który przy tarcie potrafi wystawić cierpliwość na próbę.
Jak Rączka obchodzi się z kruchym ciastem na tartę?
Śląski kucharz nie „cacka się” z kruchym ciastem bardziej, niż jest to absolutnie konieczne. Nie chłodzi go kilkukrotnie po każdym etapie, nie kształtuje rantów z pietyzmem, nie bawi się w podpiekanie z obciążeniem. Ogranicza liczbę kroków do minimum, a deser i tak wychodzi prima sort.
Zaczyna klasycznie: od siekania składników nożem, żeby zimne masło jak najkrócej miało kontakt z ciepłymi dłońmi. Później dodaje resztę składników, dolewa lodowatą wodę i szybko zagniata całość.
Najciekawsze zaczyna się przy formowaniu spodu. Kucharz nie czeka z tym ani minuty i nie wyciąga wałka, tylko kawałek po kawałku wykleja ciastem formę. To prosty patent, który oszczędza całej zabawy z rozpłaszczaniem i przenoszeniem kruchego placka, który często się rwie.
Dopiero uformowany ze świeżego ciasta spód trafia do lodówki i chłodzi się przez pół godziny. Ten ostatni krok ma duże znaczenie. Bez niego podczas pieczenia tarta może zjechać z boków formy i stracić ładny kształt.
Przepis na tartę budyniową z owocami wg Remigiusza Rączki
Składniki na kruchy spód:
- 250 g mąki pszennej tortowej
- 1 płaska łyżeczka soli
- 1 żółtko
- 150 g zimnego masła
- 1 mocno czubata łyżka cukru pudru
- 2 łyżki bardzo zimnej wody
Składniki na krem budyniowy:
- 3 opakowania budyniu waniliowego bez cukru
- 800 ml mleka
- 3/4 szklanki cukru
- 200 g masła
Na wierzch:
- maliny, borówki, porzeczki (wedle uznania)
Sposób przygotowania:
- Przesiej mąkę. Dodaj sól, żółtko, zimne masło pokrojone na mniejsze kawałki i czubatą łyżkę cukru pudru.
- Posiekaj składniki nożem. Rób to do momentu, aż masło rozdrobni się i połączy z mąką.
- Dodaj 2 łyżki lodowato zimnej wody. Szybko i energicznie zagnieć składniki, tylko do uzyskania zwartego ciasta.
- Przygotuj formę do tarty. Odrywaj kawałki ciasta i wykładaj nimi dno, a następnie boki. Dokładnie dociśnij masę palcami.
- Nakłuj spód widelcem w kilku miejscach. Wstaw całą formę do lodówki na 30 minut.
- Piecz spód przez ok. 20 minut w 180 stopni C. Odstaw go do całkowitego ostygnięcia.
- Z odmierzonego mleka wykorzystaj około 250 ml do rozrobienia proszku budyniowego i cukru. Pozostałą porcję przelej do garnka i zagotuj.
- Kiedy mleko w garnku zacznie wrzeć, wlej budyń. Cały czas energicznie mieszaj i gotuj, aż masa wyraźnie zgęstnieje.
- Przełóż gorący budyń do szklanego naczynia i odstaw go do przestudzenia.
- Utrzyj go z miękkim masłem. Łącz oba składniki partiami i miksuj, aż powstanie jednolity, gładki i aksamitny krem. Nie przejmuj się, jeśli na tym etapie będzie dość miękki. Po schłodzeniu zgęstnieje.
- Wyłóż krem na całkowicie wystudzony kruchy spód. Rozprowadź go równomiernie po całej powierzchni.
- Umyj owoce i dokładnie je osusz. Rozłóż je na kremie.
- Wstaw gotową tartę do lodówki do stężenia.
Źródło przepisu: Youtube.com/@tvp3_katowice


Obserwuj nas na Google














