Mam słabość do kaw, które dobrze smakują bez kombinowania. Nie chcę rano ustawiać pięciu parametrów ekspresu i zastanawiać się, czy wyczuwam nutę czerwonej porzeczki albo jaśminu. Potrzebuję kawy, która po zmieleniu pachnie przyjemnie, daje ładną cremę, pasuje do mleka i nie zostawia w ustach kwaśnego posmaku. I właśnie na taką trafiłam w Biedronce.

Kawa ziarnista Carousel Daily Cup Crema z Biedronki. Arabika czy robusta?

Chodzi o Carousel Coffee Daily Cup Crema w kilogramowym opakowaniu. To mieszanka arabiki i robusty, przy czym tej drugiej jest więcej. I chyba właśnie dlatego tak dobrze trafiła w mój kawowy gust. Lubię kawę konkretną, wyrazistą i taką, którą czuć nawet po dolaniu mleka. Ta dokładnie taka jest.

Po zaparzeniu ma mocniejszy, klasyczny kawowy smak i przyjemną piankę. Nie jest przy tym przesadnie gorzka. Najważniejsze dla mnie jest jednak to, że nie dominuje w niej kwasowość. Próbowałam już ziaren, po których pierwszym łyku miałam wrażenie, jakbym do espresso przypadkiem wcisnęła trochę cytryny. Tutaj tego nie ma.

Daily Cup Crema smakuje mi po prostu jak kawa, po którą chce się sięgać każdego ranka. Bez doszukiwania się skomplikowanych aromatów i zastanawiania, co właściwie powinno być wyczuwalne w filiżance. Jest mocna, kremowa i dobrze smakuje zarówno czarna, jak i z mlekiem. Przy cenie 64,99 zł za kilogram właśnie tego oczekuję od ziaren na co dzień.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Nie jest kwaśna, a crema robi bardzo dobre pierwsze wrażenie

Po zaparzeniu od razu zwróciłam uwagę na piankę. Jest gęsta, kremowa i długo utrzymuje się na kawie. Sam napar też nie jest wodnisty. Lubię taki efekt, bo nawet zwykła kawa z ekspresu wygląda i smakuje wtedy jak z dobrej kawiarni.

Nie spodziewaj się jednak kawy w stylu jasno palonej arabiki z małej palarni. To zupełnie inna bajka. Carousel Daily Cup Crema jest nastawiona na prosty, znajomy smak. Nie dominuje w niej owocowa kwasowość. Zamiast niej pojawiają się łagodniejsze, lekko słodkawe i orzechowo-zbożowe tony.

Najczęściej piję ją jednak po prostu z kubka. Mielę ziarna, wsypuję kawę i zalewam ją gorącą wodą, tak jak robiło się to u mnie od zawsze. W takiej najprostszej wersji smakuje mi najbardziej. Jest wyrazista, mocna i nie robi się wodnista. Nie przeszkadza mi nawet odrobina fusów na dnie. To dla mnie zwykła, porządna kawa na rano, bez ekspresu i całej kawowej ceremonii.

Z mlekiem smakuje jeszcze lepiej

Jeśli najczęściej robisz cappuccino, latte albo flat white, ta kawa również się sprawdza. Przy mleku mocniejszy charakter robusty jest zaletą. Espresso nie ginie pod warstwą mlecznej pianki i nadal wiadomo, że pije się kawę. Ja do cappuccino przygotowuję mocniejsze espresso i dolewam spienione mleko. Nie dodaję cukru, bo w takim zestawieniu zbożowo-orzechowy profil wypada wystarczająco łagodnie.

Możesz też zrobić z niej prostą kawę mrożoną. Zaparz podwójne espresso, wrzuć kilka kostek lodu i dolej zimnego mleka. Jeśli lubisz słodsze kawy, dodaj odrobinę syropu waniliowego lub karmelowego. Właśnie w takich prostych połączeniach Daily Cup Crema marki Carousel sprawdza mi się najlepiej.

Czy za 64,99 zł warto ją kupić?

Za kilogram w Biedronce zapłaciłam 64,99 zł i w tej cenie jestem z zakupu zadowolona. To kawa, którą traktuję jako solidną mieszankę do codziennego ekspresu, a nie produkt do powolnej degustacji i analizowania każdego aromatu.

Tytułowe „stawia na nogi” nie jest przypadkowe także pod względem charakteru naparu. To mieszanka z dużym udziałem robusty, a sama moc produktu oznaczana jest jako 4/5. W filiżance rzeczywiście wypada zdecydowanie, szczególnie jako espresso.

Najważniejsze jest jednak dla mnie co innego. Za rozsądną cenę dostaję kilogram ziaren, z których mogę zrobić espresso, czarną kawę i cappuccino bez walki z nieprzyjemną kwasowością. Kawa ma wyraźny smak, robi ładną cremę i dobrze dogaduje się z mlekiem.