To jeden z tych produktów, które zyskały sporą grupę zwolenników dzięki prostocie i wygodzie. Mogę powiedzieć, że to jedna z ciekawszych propozycji śniadaniowych w swojej kategorii cenowej - i zgadzają się z tym dwie moje koleżanki z redakcji. Okazało się, że one również kupują ją regularnie.
Chrupiąca przyjemność, która nie nudzi się po tygodniu
Na półkach Biedronki można znaleźć wiele gotowych propozycji na śniadanie, ale niewiele z nich trafia do mojego koszyka tak regularnie jak granola Vitanella No Added Sugar. W wersji owocowej producent połączył pełnoziarniste płatki owsiane, rodzynki, suszoną morwę białą oraz liofilizowane owoce.
Już po otwarciu opakowania uwagę zwraca przyjemna chrupkość. To właśnie konsystencja jest jedną z największych zalet tego produktu. Granola długo zachowuje strukturę i nie zamienia się błyskawicznie w miękką masę po kontakcie z mlekiem czy jogurtem.
Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
Smak również zasługuje na pochwałę. Rodzynki i owoce nadają mieszance wyraźną słodycz, dzięki czemu całość przypomina bardziej deser niż klasyczne śniadanie. Jeśli lubisz słodsze smaki, ten wariant powinien przypaść ci do gustu.
Skład wygląda całkiem rozsądnie, ale warto znać umiar
W składzie znajdziesz przede wszystkim:
- pełnoziarniste płatki owsiane (39,8 proc.)
- błonnik z korzenia cykorii
- ekstrudaty zbożowe (15,6 proc.) - w procesie ekstruzji pod wysokim ciśnieniem ziarna zamieniają się w lekkie „chrupki”
- owoce - suszone i liofilizowane
Producent informuje o dodatku suszonej morwy białej, liofilizowanej czarnej porzeczki i truskawek. To też gratka dla miłośników rodzynek, bo nie trzeba ich tu szukać z lupą - stanowią 12% składu.
Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
To produkt, który sprawia wrażenie dopracowanego pod względem smaku i tekstury. Jednocześnie warto pamiętać, że obecność rodzynek i owoców wpływa na zawartość cukrów. Porcja 40 g dostarcza 5 g cukru (ale wyłącznie z owoców) dlatego najlepiej traktować tę granolę jako jedną z opcji na śniadanie, a nie podstawę porannego jadłospisu. Nie ma tu jednak dosypanego cukru ani słodzików.
Sama raz wybieram granolę, innym razem owsiankę, jajka czy twarożek. Robię też od niej przerwy, dzięki czemu nadal smakuje tak samo dobrze jak przy pierwszym zakupie i nie zdąży się znudzić.
Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne
Jeśli masz na pokładzie takie łasuchy jak mój mąż, najlepiej schować granolę w jakimś trudno dostępnym miejscu. Mój mąż lubi chrupać ją nawet na sucho - jest tak smaczna, że można ją też potraktować jako osobną przekąskę.
Nie tylko do mleka. Tak wykorzystuję ją w kuchni
Największą przewagą tej granoli jest wygoda. Wystarczy wsypać porcję do miski, dodać mleko, kefir albo jogurt i gotowe. Nie trzeba nic gotować, piec ani mieszać przez kilka minut przy kuchence, jak przy owsiance. To jeden z tych produktów, które szczególnie docenisz w zabiegane poranki.
Choć większość osób ogranicza się do zalania granoli mlekiem lub dodania jej do jogurtu, możliwości jest znacznie więcej. Bardzo lubię posypywać nią pieczone jabłka i gruszki. Świetnie sprawdza się także jako chrupiący dodatek do deserów warstwowych, kremowych serków, lodów czy owocowych pucharków.
Czasami wykorzystuję ją również zamiast klasycznej kruszonki do zapiekanych owoców, np. jabłek, śliwek, truskawek czy malin. Kilka łyżek granoli dodaje deserowi ciekawej tekstury i sprawia, że całość smakuje znacznie ciekawiej.
Za tę cenę trudno narzekać, choć jest jedno „ale”
Opakowanie o wadze 300 g kosztuje 7,99 zł, co dziś można uznać za rozsądną cenę. Czasami bywa też w promocji. Mam jednak jedno zastrzeżenie. Paczka znika zdecydowanie zbyt szybko. Jeśli przy stole siada rodzina 2+2, zawartość wystarcza właściwie na dwa dni. Wolałbym, aby producent oferował większe opakowanie albo nieco obniżył cenę.
Mimo tego wracam do niej regularnie. Wersję owocową polecam szczególnie osobom, które lubią słodsze śniadania. Jeśli natomiast wolisz mniej słodkie smaki, warto zwrócić uwagę na wariant kakaowy, który wypada bardziej wytrawnie i nie przypomina deseru w takim stopniu jak wersja z owocami.

















