Ziemniaki to podstawa polskiej kuchni. Gotujemy je, pieczemy, smażymy i przerabiamy na najróżniejsze kluski. Jednak mało kto zwraca uwagę na ich suszoną wersję, która w innych krajach jest popularnym produktem spożywczym. U nas kojarzy się głównie z daniami typu instant, głównie z purée, często traktowanym jako gorszy zamiennik prawdziwych ziemniaków. Tymczasem ten suchy produkt ma znacznie więcej zastosowań. Wystarczy odrobina, żeby poprawić konsystencję wielu domowych potraw, i to bez sięgania po dodatkową mąkę.

Wyglądają niepozornie, ale kryją w sobie coś niezwykle przydatnego

Płatki ziemniaczane to produkt, który zdecydowanie zasługuje na większą popularność. Wyglądają jak drobne, jasne okruszki, ale w rzeczywistości są ugotowanymi, rozdrobnionymi i wysuszonymi ziemniakami. Podczas produkcji usuwa się z nich większość wody, dzięki czemu powstaje lekki, trwały susz.

Najciekawsze jest to, że płatki ziemniaczane wystarczy połączyć z płynem, by zaczęły odzyskiwać konsystencję ziemniaczanej masy. Dzieje się tak, ponieważ zawarta w nich skrobia została już poddana obróbce cieplnej. Dlatego nie wymagają długiego gotowania, a ich działanie można zauważyć niemal natychmiast.

To właśnie ta właściwość sprawia, że są tak przydatne. Chłoną wilgoć, zwiększają gęstość potraw i pomagają wiązać składniki. W przeciwieństwie do czystej skrobi nie wprowadzają do dania surowego mącznego smaku. W potrawach ziemniaczanych są wręcz naturalnym uzupełnieniem.

Nie należy mylić ich ze skrobią ziemniaczaną. Jest ona wyizolowanym składnikiem, natomiast płatki powstają z ugotowanych bulw. Dają więc inny efekt – bardziej kremowy, mniej „szklisty”.

Czyste płatki ziemniaczane, bez żadnych dodatków, najczęściej znajdziesz w działach z żywnością eko i produktami bezglutenowymi. Cena za 1 kg może wahać się między 12–15 zł.

Gdy ciasto się klei, a placki rozpadają, ten dodatek ratuje sytuację

Jednym z największych problemów podczas przygotowywania kopytek jest nadmiar wilgoci w ugotowanych ziemniakach. Ciasto staje się lepkie, trudno je formować, a kolejne porcje mąki sprawiają, że gotowe kluski wychodzą twarde. Płatki ziemniaczane mogą temu zapobiec.

Dzięki zdolności pochłaniania wody pomagają uzyskać bardziej zwartą i podatną na formowanie masę, bez konieczności dosypywania dużej ilości mąki pszennej. Kopytka zachowują wtedy wyraźniejszy ziemniaczany charakter i mają większą szansę pozostać delikatne. Podobnie można wykorzystać je przy przygotowywaniu panierowanych kulek i pyz.

Co ciekawe, z samych płatków można również przygotować bazę do kopytek. Po połączeniu z wodą powstaje gęste purée, do którego wystarczy dodać odpowiednią ilość mąki i jajko. To przydatne rozwiązanie, gdy nie ma czasu na gotowanie i przeciskanie ziemniaków.

Susz sprawdza się także w plackach ziemniaczanych. Niektóre odmiany ziemniaków podczas tarcia puszczają wyjątkowo dużo wody. Wówczas masa rozlewa się na patelni, a placki trudno przewrócić bez uszkodzenia. Niewielka ilość płatków pomaga związać ten nadmiar wilgoci.

Fot. Getty/iStock, rijayaNita

Zamiast zasmażki wystarczy jedna łyżka. Efekt potrafi zaskoczyć

Płatki ziemniaczane świetnie sprawdzają się również w zupach. Ich największą zaletą jest możliwość szybkiego zagęszczenia potrawy bez przygotowywania zasmażki, dodawania mąki czy śmietany.

Po kontakcie z gorącym płynem zaczynają pęcznieć, nadając zupie gęstszą i bardziej kremową konsystencję. W odróżnieniu od klasycznej zasmażki nie wymagają użycia dodatkowego tłuszczu. Nie zmieniają też smaku tak mocno jak śmietana.

Szczególnie dobrze wypadają w zupach takich jak kalafiorowa, brokułowa, pieczarkowa czy porowa. Potrafią nadać im wrażenie większej treściwości. Podobne właściwości wykorzystasz przy zagęszczaniu kremowych sosów, zwłaszcza warzywnych i pieczarkowych. 

Płatki nie tylko do potraw z ziemniaków. W pieczywie robią coś szczególnego

Największym zaskoczeniem może być zastosowanie płatków ziemniaczanych w domowych wypiekach. Choć trudno w to uwierzyć, niewielki dodatek suszonych ziemniaków może poprawić strukturę chleba i bułek.

Nie jest to zupełnie nowy pomysł. Dawniej do ciasta chlebowego dodawano niekiedy ugotowane ziemniaki. Dzięki nim pieczywo miało miękki, wilgotny miękisz i wolniej traciło świeżość. Płatki mogą pełnić podobną funkcję, a przy tym są znacznie wygodniejsze w użyciu. Sprawdzą się również w cieście na drożdżowe paluchy, focaccię czy miękkie bułeczki śniadaniowe. 

Płatki mają też mniej oczywiste zastosowanie – można wykorzystać je jako składnik panierki. Po usmażeniu tworzą złocistą, chrupiącą otoczkę, która ciekawie urozmaica kotlety drobiowe, ryby i warzywa.