Przez długi czas, kiedy chciałam kupić kawę „na pewniaka”, automatycznie patrzyłam w stronę włoskich marek. Lavazza, Segafredo czy Kimbo stały na półce i wyglądały jak oczywisty wybór. Tyle że przy codziennym piciu kawy szybko zaczęłam zwracać uwagę nie tylko na logo, ale przede wszystkim na smak.
Nie przepadam za kawami mocno kwaśnymi, owocowymi i bardzo lekkimi. Rano chcę dostać w filiżance konkretny, głęboki smak. Najlepiej taki, który kojarzy się z kakao, gorzką czekoladą i prażonym ziarnem. I właśnie dlatego coraz częściej zamiast włoskiej paczki wkładam do koszyka kawę polskiej marki.
Chodzi o MK Cafe Select z Biedronki
Mowa o MK Cafe Select, czyli kawie ziarnistej dostępnej w Biedronce. Kilogramowe opakowanie kosztuje obecnie 79,90 zł. Na pierwszy rzut oka nie wygląda jak produkt, który miałby szczególnie wyróżniać się na tle całej półki. Niebiesko-czerwone opakowanie jest dość proste, bez opowieści o małych plantacjach i egzotycznych regionach.
MK Cafe Select powstaje w zakładzie Strauss Cafe Poland w Polsce. Firma ma siedzibę w Swadzimiu pod Poznaniem i właśnie tam działa jej polskie zaplecze produkcyjne. Same ziarna pochodzą oczywiście z zagranicznych plantacji, ale są palone i przygotowywane na polski rynek. Dlatego MK Cafe można spokojnie traktować jako markę mocno związaną z polską produkcją kawy.
Redakcja MojeGotowanie.pl
Jak smakuje MK Cafe Select?
Po zaparzeniu aromat jest klasyczny i mocno „kawowy”. Nie znajduję tutaj dominujących cytrusów czy czerwonych owoców. Zamiast tego pojawiają się nuty, które kojarzą mi się z gorzką czekoladą, kakao, prażonym ziarnem i delikatnie orzechowym finiszem. To dokładnie ten rodzaj kawy, który dobrze pasuje do szybkiego śniadania, kawałka drożdżówki albo kruchego ciastka.
Jeżeli lubisz współczesne kawy speciality o wyraźnej kwasowości, ten profil może wydać ci się bardzo klasyczny. Jeśli jednak szukasz kawy podobnej stylistycznie do popularnych włoskich mieszanek, MK Cafe Select ma sporo sensu. Najbardziej podoba mi się w niej brak ostrej, kwaśnej końcówki. Kawa jest dość intensywna, ale nie oznacza to, że każda filiżanka musi smakować ciężko. Dużo zależy od sposobu przygotowania.
Jak zaparzyć ją, żeby smakowała najlepiej?
Przy tej kawie nie kombinuję szczególnie z przygotowaniem. Traktuję ją jako codzienne ziarna do ekspresu, a nie produkt do długiego rytuału. Jeśli masz ekspres automatyczny, zacznij od średniego ustawienia młynka. Przy zbyt grubym mieleniu kawa może zrobić się płaska i wodnista. Z kolei bardzo drobne mielenie może niepotrzebnie podbić mocną, paloną nutę. Najczęściej wybieram:
- espresso - jeśli chcesz najlepiej poczuć kakao i gorzką czekoladę,
- americano - kiedy potrzebujesz większej, ale nadal wyrazistej kawy,
- cappuccino - mleko dobrze łączy się z czekoladowym profilem,
- flat white - dla osób, które lubią mocniejszą kawę mleczną,
- kawę z kawiarki - wychodzi intensywna i bardzo klasyczna w smaku.
Do takiej kawy pasują też proste dodatki. Szczypta cynamonu, odrobina kakao albo kilka kropli syropu waniliowego wystarczą. Nie dodawałabym natomiast wielu mocnych aromatów naraz, bo największą zaletą tych ziaren jest właśnie ich prosty, deserowy charakter.
Czy warto zamienić na nią Lavazzę?
Lavazza ma wiele różnych mieszanek, dlatego nie da się uczciwie wrzucić wszystkich do jednego worka. Jeśli jednak zwykle kupujesz popularne włoskie kawy o mocnym, mało kwaśnym profilu, MK Cafe Select może być ciekawą alternatywą do codziennego ekspresu.
Przy cenie 79,90 zł za kilogram nie jest to już najtańsza kawa z dyskontowej półki. Nadal jednak chętnie po nią sięgam, szczególnie kiedy potrzebuję dużej paczki ziaren do ekspresu automatycznego. Właśnie w takiej codziennej roli sprawdza mi się najlepiej.


Obserwuj nas na Google














