Odkąd zamiast zwykłych ziemniaków dodaję do kopytek bataty, wychodzą mi zupełnie inaczej. Są miękkie, sprężyste, mają piękny pomarańczowy kolor i delikatnie słodki smak. Mojego męża oczarowały już po pierwszym kęsie, więc w kolejny weekend zaplanowałam smakowitą powtórkę. Podaję batatowe kopytka z aromatycznym pesto, ale można je też zaserwować z sosem pieczarkowym albo klasycznym sosem bolońskim. Pychotka!
Kiedy pierwszy raz postawiłam je na stole, mój mąż od razu zwrócił uwagę na ich wygląd. Dopiero po spróbowaniu przekonał się jednak, że smakują równie dobrze, jak wyglądają i stwierdził, że jest nimi dosłownie oczarowany. Moim małym sekretem jest odpowiedni sposób przygotowania batatów. Zamiast gotować słodkie ziemniaki, piekę je w piekarniku. Dzięki temu miąższ nie jest nadmiernie wilgotny, a ciasto nie wymaga dużej ilości mąki. Koniecznie wypróbuj ten sposób, szczególnie jeśli lubisz tradycyjne potrawy w trochę innym wydaniu.
Zamiast zwykłych ziemniaków dodaję bataty. Kopytka wychodzą miękkie i sprężyste
W tradycyjnych kopytkach najważniejszą rolę odgrywają ugotowane ziemniaki. To one nadają kluskom charakterystyczny smak i strukturę. W mojej wersji zastępuję je batatami, czyli słodkimi ziemniakami. Choć z pozoru ta zmiana wydaje się niewielka, różnicę zauważysz od razu. Przede wszystkim kopytka nabierają intensywnie pomarańczowego koloru, który pięknie prezentuje się na talerzu. Nie musisz dodawać żadnych barwników ani specjalnych przypraw, żeby uzyskać taki efekt.
Bataty wyróżniają się również smakiem. Są naturalnie słodkawe, dlatego przygotowane z nich kluski mają delikatniejszy charakter niż tradycyjne kopytka. Nie oznacza to jednak, że nadają się wyłącznie na słodko. Wręcz przeciwnie. Ich łagodny smak doskonale współgra z bardziej wyrazistymi dodatkami.
Duże znaczenie ma także sposób obróbki słodkich ziemniaków. Jeśli masz w zwyczaju gotować ziemniaki na kopytka w wodzie, tym razem zrezygnuj z tej metody. Bataty mają inną strukturę i podczas gotowania łatwo nabierają wilgoci. Gdy przygotujesz z nich zbyt mokre puree, ciasto zacznie mocno kleić się do dłoni. Wtedy zapewne zechcesz dosypywać kolejne porcje mąki, żeby łatwiej je wyrobić.
Niestety, właśnie w ten sposób najłatwiej zepsuć delikatne kopytka. Nadmiar mąki sprawia, że po ugotowaniu stają się zbite, twardawe i gumowate. Dlatego bataty zawsze piekę w skórce. Pod wpływem wysokiej temperatury ich miąższ mięknie, a część wilgoci odparowuje. Dodatkowo naturalne cukry lekko się karmelizują, dzięki czemu gotowe kluski mają przyjemniejszy, głębszy smak.
Upieczonych batatów nie obieraj od razu. Najpierw przekrój je na połówki i pozostaw do całkowitego ostygnięcia. To ważny etap, ponieważ gorący miąższ nadal oddaje wilgoć. Dopiero kiedy wystygnie, wydrąż go łyżką i dokładnie rozgnieć. W ten sposób otrzymasz gładkie, gęste puree, które będzie dobrą podstawą ciasta.
Drugim ważnym składnikiem jest mąka ziemniaczana. Dodaję ją obok zwykłej mąki pszennej, ponieważ pomaga związać masę i nadaje kluskom odpowiednią sprężystość. Dzięki temu nie potrzebuję jajka. Ciasto zachowuje spoistość, a ugotowane kopytka są miękkie i przyjemne podczas jedzenia.
Przepis na kopytka z batatów
Składniki:
- 600 g upieczonych batatów (około 2 większe sztuki)
- 160 g mąki pszennej oraz odrobina do podsypania blatu
- 60 g mąki ziemniaczanej
- 1/2 łyżeczki soli
Sposób przygotowania:
- Rozgrzej piekarnik do 200 stopni Celsjusza. Dokładnie umyj bataty i ponakłuwaj je widelcem w kilku miejscach. Ułóż je na blasze wyłożonej papierem do pieczenia. Wstaw do piekarnika na około 45-50 minut, aż będą całkowicie miękkie.
- Wyjmij upieczone bataty z piekarnika, przekrój je wzdłuż na połówki i pozostaw do całkowitego ostygnięcia. Nie pomijaj tego etapu, ponieważ podczas studzenia z miąższu odparuje nadmiar wilgoci.
- Łyżką wydrąż miąższ ze skórek. Przełóż go do miski i przeciśnij przez praskę do ziemniaków. Jeśli nie masz praski, dokładnie rozgnieć bataty tłuczkiem, aż uzyskasz jednolite puree bez grudek.
- Do puree dodaj mąkę pszenną, mąkę ziemniaczaną, sól. Szybko zagnieć jednolite ciasto. Nie wyrabiaj go zbyt długo. Jeśli masa mocno klei się do dłoni, dosyp niewielką ilość mąki pszennej.
- Podziel ciasto na trzy części. Każdą z nich przełóż na lekko oprószony mąką blat i uformuj wałek o grubości około 2 cm. Delikatnie go spłaszcz, a następnie pokrój nożem pod skosem na niewielkie kopytka. Jeśli wolisz, uformuj bardziej zaokrąglone kluski przypominające włoskie gnocchi.
- W dużym garnku zagotuj osoloną wodę. Wrzucaj kopytka partiami na wrzątek i gotuj na małym ogniu przez około 2 minuty od chwili, gdy wypłyną na powierzchnię. Wyjmuj je ostrożnie łyżką cedzakową.


Obserwuj nas na Google














