Niedawno na jednej z kulinarnych stron na Facebooku trafiłam na sentymentalny wpis na temat tych słodyczy. Autorka wpisu pochwaliła się, że trafiła w Biedronce na te cukierki po wielu latach. Nie widziała ich od lat i aż łezka jej się zakręciła. Szukała, grzebiąc we wszystkich pudłach, bo chciała kupić więcej, ale okazało się, że została tylko jedna sztuka: słodko-gorzkie znalezisko, w dodatku z makiem. Można by powiedzieć, że „figa z makiem”. Nic dziwnego - chętnych na irysy takie jak dawniej jest zdecydowanie więcej. Nie pozostały całkiem zapomniane. 

Skąd wzięły się cukierki irysy?

O tych słodyczach pisała uwielbiana w latach 60. i 70. Wanda Chotomska w wierszu Gdyby tygrysy jadły irysy z 1968 r. W jej krótkiej historyjce w irysach rozsmakowują się nawet drapieżniki, przez co zaczyna brakować ich w sklepach: 

Człowiek musiałby w ogonku
stać i czekać,
i nie dostałby irysów
ani deka.

Mógłby pisać w książkach życzeń
i zażaleń,
i wyjść z siebie, i z powrotem
nie wejść wcale.

Cukierki irysy były znane zdecydowanie wcześniej, bo już w latach 30., ale w ilościach masowych produkowały je znane do dziś Zakłady Jutrzenka. W latach 70. organizowano nawet wycieczki do fabryki tych cukierków dla uczniów. Irysy były wówczas naszą dumą, bo były produkowane na eksport - m.in. do Francji, Niemiec, Węgier, Kanady a nawet do Arabii Saudyjskiej. 

Z czego robi się irysy?

Irysy to mleczne cukierki ze składników podobnych, jak na krówki: z cukru, masła, mleka oraz ewentualnie miodu. Podobnie też je produkowano i podobnie się zachowywały. Świeże partie były bardziej ciągutkami, a starsze były bardziej kruche. Tym, co różniło je od krówek, były też dodatki. Cukierki irysy wzbogacane były makiem i sezamem, a czasami też kakao i to stanowiło całą atrakcję. Mak i sezam gdzieniegdzie pod zębem przyjemnie chrupał i sprawiał, że smak nie był aż tak jednolity - był ciekawszy niż w krówkach. 

Masa mleczna była gotowana z dodatkami, aż gęstniała, a następnie wylewana do formy. Po zastygnięciu krojono masę na cukierki w kosteczkę i zawijano w papierek z grafiką irysa, a w wersji domowej po prostu w papier lub zostawiano bez owijki. 

Getty/iStock Veni vidi...shoot

Obecnie najczęściej można trafić na irysy bez dodatków, ale makowe to rzadkie w przyrodzie i sklepach znalezisko. Takie irysy można też zrobić samemu w domu. Tak zrobione domowe irysy smakują tak, jak dawniej - trochę jak makowiec, a trochę jak krówka. Nie do zapomnienia. Zrób je samodzielnie, oto prosty przepis.

Przepis na makowe irysy 

Składniki:

  • 500 g cukru
  • 500 ml mleka
  • 150 g masła
  • 1 łyżka kakao
  • 400 g gotowej masy makowej

Sposób przygotowania:

  1. Zagotuj w garnku mleko z cukrem i masłem na niewielkim ogniu.
  2. Gotuj ok. godzinę, często mieszając masę.
  3. Po godzinie dodaj kakao, wymieszaj dokładnie na jednolitą masę i gotuj kolejne pół godziny bardzo często mieszając. 
  4. Po 30 minutach dodaj masę makową i gotuj, aż całość jeszcze bardziej zgęstnieje - ok. 30 minut - często mieszając.
  5. Wylej masę do formy (najlepiej wyłożonej papierem do pieczenia) i odłóż do wystudzenia. 
  6. Gdy zastygnie i osiągnie temp. pokojową, pokrój w kostkę i gotowe. 

Źródło przepisu: @ela_strozynska (Instagram).