Przez okrągły rok mam ogromną słabość do leśnych grzybów. Uwielbiam ich aromat, a jeszcze bardziej lubię mieć pod ręką słoiczek marynowanych grzybków, które można podać do obiadu albo postawić na stole podczas rodzinnego spotkania. Lubię też mieć w zapasie grzyby suszone, które pasują do wielu potraw.

Ostatnio szczególnie upodobałam sobie grzyby nadbużańskie. To prawdziwy regionalny skarb Podlasia, którego tradycja została oficjalnie doceniona. Co najlepsze, nie muszę wcale jechać nad Bug, żeby ich skosztować. Kocham takie kulinarne odkrycia. Niby to pozornie tylko zwyczajne grzyby, a za ich smakiem kryje się długa historia, leśne tradycje i przepisy przekazywane z pokolenia na pokolenie.

Grzyby nadbużańskie to prawdziwy skarb Podlasia

Podlasie od dawna słynie z rozległych lasów i bogatych tradycji grzybiarskich. Szczególnie ważne miejsce zajmują w nich tereny nad Bugiem, okolice Siemiatycz, Puszcza Mielnicka i Puszcza Białowieska.

Dla mieszkańców tych okolic grzybobranie od pokoleń było nie tylko sposobem na zdobycie składników do obiadu, ale również rodzinnym zwyczajem. Latem i jesienią zbierano leśne grzyby, a później przygotowywano z nich zapasy na chłodniejsze miesiące. Część suszono, inne solono lub marynowano. Dzięki temu ich smakiem można było cieszyć się również zimą, kiedy lasy nie dawały już świeżych zbiorów.

grzyby nadbużańskie suszoneAdobe Stock, Marcin Łazarczyk

Tradycja ta doczekała się oficjalnego wyróżnienia. 28 lipca 2009 roku nadbużańskie grzyby marynowane wpisano na Listę Produktów Tradycyjnych prowadzoną przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi dla województwa podlaskiego. Na listę trafiły również nadbużańskie grzyby suszone, mianowane kolejnym skarbem Podlasia.

Grzyby nadbużańskie mają wyjątkowy smak

W tradycyjnych nadbużańskich przetworach wykorzystuje się różne gatunki grzybów leśnych, dlatego ich wygląd, wielkość i kolor mogą się różnić. Łączy je natomiast wyrazista zalewa octowa, której kwaskowość przełamuje subtelna słodycz.

W zależności od rodzinnego przepisu do słoików trafiają również dodatki, takie jak czosnek, papryka, cebula czy przyprawy korzenne. Jedne gospodynie przygotowują zalewę ostrzejszą, inne wolą łagodniejszą, z większą ilością cukru. Właśnie ta różnorodność sprawia, że nadbużańskie grzyby marynowane są tak ciekawym regionalnym przysmakiem.

Kiedy dowiedziałam się, że marynowane grzyby nadbużańskie można kupić w Dino, od razu pomyślałam, że to świetna wiadomość dla wszystkich miłośników regionalnych smaków. Nie trzeba planować wycieczki do Siemiatycz ani szukać niewielkich gospodarstw nad Bugiem. Wystarczy zajrzeć do marketu i rozejrzeć się na półce z przetworami. Nie ma też problemu, żeby nadbużańskie grzybki w wersji suszonej oraz marynowanej zamówić przez internet. Oferuje je w sprzedaży wiele sklepów online.