Mam słabość do dobrej kawy, ale nie lubię przepłacać za samo logo na opakowaniu. Dlatego kiedy trafiam w Lidlu na jedną z moich ulubionych szwajcarskich marek, zwykle robię mały zapas. Ostatnio za kilogram ziaren zapłaciłam 54,99 zł. Wróciłam do domu zadowolona, bo wiem, że za te pieniądze dostanę kawę o przyjemnym aromacie, łagodnym smaku i pięknej, kremowej piance. To jedna z tych mieszanek, które sprawiają, że nawet szybka kawa przed pracą smakuje jak mała przyjemność w eleganckiej kawiarni. Co ciekawe, historia tej marki zaczęła się nie na plantacji ani w palarni, ale w restauracji w Zurychu.

Mövenpick Caffè Crema. Szwajcarska kawa z ciekawą historią

Mowa o Mövenpick Caffè Crema, którą rozpoznasz z daleka po granatowym opakowaniu ze złotymi elementami. Wygląda luksusowo, ale najbardziej podoba mi się to, że za elegancką etykietą stoi marka z prawdziwą gastronomiczną tradycją.

Wszystko zaczęło się w 1948 roku, kiedy Ueli Prager otworzył w Zurychu pierwszą restaurację Mövenpick. Jego pomysł był prosty: podawać świetne jedzenie w przystępnej formule. Restauracje szybko zdobyły popularność, a marka zaczęła rozwijać się również poza gastronomią.

W 1963 roku do sprzedaży trafiła kawa Mövenpick. Z czasem stała się jednym z rozpoznawalnych produktów firmy, która kojarzona jest także z hotelami i lodami premium.

Jest tu jednak ciekawy szczegół. Choć marka ma szwajcarskie korzenie, sama Caffè Crema produkowana jest w Niemczech przez J.J. Darboven, firmę specjalizującą się w paleniu kawy.

Redakcja MojeGotowanie.pl

Jak smakuje Mövenick Caffè Crema? Jej największym atutem jest aksamitna pianka

Nazwa tej kawy nie jest przypadkowa. Caffè crema to określenie kawy przygotowywanej pod ciśnieniem, zwykle większej niż klasyczne espresso, z charakterystyczną warstwą pianki. I właśnie ta pianka jest jednym z powodów, dla których tak lubię tę mieszankę.

Mövenpick Caffè Crema powstaje w 100 proc. z arabiki. To kompozycja ziaren, między innymi z górskich rejonów Ameryki Południowej. Nie ma w niej dodatku robusty, która często odpowiada za bardziej zdecydowaną gorycz i wyższą zawartość kofeiny.

Na opakowaniu producent podaje intensywność 6/10. Dla mnie to rozsądny kompromis. Kawa ma charakter, ale nie jest przesadnie mocna w smaku.

Najbardziej lubię jej zaokrąglony, harmonijny profil. W aromacie i smaku można doszukać się delikatnych nut prażonych orzechów oraz czekolady. Goryczka nie przytłacza, a kwasowość nie wysuwa się na pierwszy plan. Całość jest przyjemnie łagodna.

Często określana jest jako „aksamitna kawa”. I właśnie to, moim zdaniem, najlepiej oddaje jej charakter. Nie jest to oficjalny przydomek, ale trafnie opisuje jej łagodność i kremową piankę.

Nie porównywałabym jej z drogimi kawami speciality o bardzo złożonym smaku. To raczej porządna, uniwersalna arabika, z której bez większego wysiłku można przygotować dobrą codzienną kawę.

Czy warto kupić Mövenpick Caffè Crema? Sprawdziłam opinie

Z ciekawości zajrzałam również do opinii innych miłośników kawy. Okazuje się, że nie tylko ja doceniam tę mieszankę.

Na Empiku Mövenpick Caffè Crema uzyskała ocenę 4,8/5 na podstawie 20 ocen. Jedna z kupujących, w recenzji z 30 czerwca 2026 roku, napisała: „Dla mnie najlepsza kawa, delikatny, łagodny smak”.

Jeszcze ciekawiej wyglądają opinie na Allegro. Kilogramowe opakowanie Mövenpick Caffè Crema ma tam ocenę 4,94/5 na podstawie ponad 18,7 tys. ocen. Sprawdziłam, za co kupujący najbardziej ją cenią. Okazuje się, że często zwracają uwagę na łagodny smak, przyjemny aromat i brak goryczki. Jedna z osób podkreśla, że kawa dobrze smakuje zarówno z mlekiem, jak i bez dodatków, a do tego tworzy ładną, gęstą piankę.

Inny kupujący chwali świeżość, równomierne wypalenie i jakość ziaren. Wygląda więc na to, że jej największą zaletą jest nie tylko smak, ale też uniwersalność. To kawa, która nie musi być intensywnie gorzka, żeby smakować wyraziście i sprawiać przyjemność. Ja najbardziej lubię ją w trzech wersjach:

  • Caffè crema - jako czarną kawę z ekspresu, z delikatną, złocistą pianką.
  • Cappuccino - kiedy mam ochotę na coś łagodnego. Jej lekko orzechowy charakter dobrze łączy się ze spienionym mlekiem.
  • Latte macchiato - szczególnie w weekend, gdy mogę spokojnie wypić kawę w wysokiej szklance.

Mövenpick Caffè Crema nie jest najbardziej wyrafinowaną kawą, jaką można kupić, ale trudno odmówić jej uroku. Ma szwajcarski rodowód, przyjemny smak i tę aksamitną piankę, którą tak lubię. Gdy ją kupuję, mam wrażenie, że zyskuję odrobinę luksusu za rozsądne pieniądze.