Ekspansja nowych gatunków w polskich lasach nie zawsze jest dobrą wiadomością. W tym przypadku grzybiarze mogą jednak zacierać ręce. Przybysz z Ameryki Północnej wyjątkowo dobrze dogadał się z naszymi sosnami i z nadbałtyckiej ciekawostki zmienił się w grzyba spotykanego w kolejnych częściach kraju. Co ciekawe, nie tylko zadomowił się bez większych kompleksów, ale też szybko znalazł drogę z lasu prosto na polskie patelnie.
Amerykański grzyb w polskich lasach
Złotoborowik wysmukły (Aureoboletus projectellus) należy do rodziny borowikowatych. Naturalnie występuje w Ameryce Północnej, natomiast w Europie jest stosunkowo nowym przybyszem.
Za początek jego wyraźnej ekspansji w Polsce przyjmuje się pierwszą dekadę XXI wieku. Początkowo pojawiał się przede wszystkim na północy kraju. Szczególnie dobrze zadomowił się w nadmorskich borach sosnowych. Już kilkanaście lat temu w niektórych miejscach na Pomorzu znajdowano go tak dużo, że grzybiarze zbierali po kilkadziesiąt, a nawet kilkaset owocników.
Na tym jednak jego wędrówka się nie skończyła. Z czasem zaczął pojawiać się coraz dalej w głębi kraju. Badanie opublikowane w 2025 roku, w którym wykorzystano między innymi informacje od grzybiarzy, wskazało 56 nowych stanowisk tego gatunku. Jego obecność potwierdzono w 60 powiatach, a zasięg przesunął się ponad 600 km od obszarów, z którymi wcześniej był najmocniej kojarzony. Sporo nowych stanowisk znajdowało się w południowo-wschodniej Polsce.
To oznacza, że borowik zwany amerykańskim przestał być wyłącznie nadmorską ciekawostką. Jeśli chodzisz na grzyby w innych częściach kraju, również możesz się na niego natknąć.
Jak wygląda borowik amerykański? Zwróć uwagę na trzon
Na pierwszy rzut oka złotoborowik może przypominać inne jadalne borowikowate. Ma brązowy lub rudobrązowy kapelusz, pod którym zamiast blaszek znajdują się rurki. Spód kapelusza jest żółtawy, a z wiekiem może przybierać bardziej oliwkowy odcień.
Jedną z jego charakterystycznych cech jest smukły, długi trzon z wyraźnymi podłużnymi bruzdami (dobrze widoczne na zdjęciu poniżej). Warto też zwrócić uwagę na skórkę kapelusza. U złotoborowika może ona wystawać poza jego krawędź, tworząc coś w rodzaju niewielkiej falbanki. Miąższ jest jasny, niekiedy z różowawym odcieniem, i po przekrojeniu nie sinieje tak jak u części innych borowikowatych.
Fot. Adobe Stock, Zigmunds
Gdzie i kiedy szukać złotoborowika wysmukłego?
Zwracaj szczególną uwagę na bory sosnowe, piaszczyste podłoże i miejsca porośnięte wrzosem. Złotoborowik tworzy związki między innymi z sosną pospolitą, dlatego nadmorskie lasy okazały się dla niego bardzo dobrym miejscem do życia.
Dziś nie musisz jednak jechać nad Bałtyk, żeby mieć szansę na spotkanie tego gatunku. Według zgłoszeń w aplikacji Sezon na Grzyby pojawiło się go sporo w różnych częściach Polski, między innymi w Wielkopolsce i na Podkarpaciu.
Złotoborowik owocuje przede wszystkim od późnego lata do jesieni. Warto wypatrywać go już w sierpniu, a przy sprzyjającej pogodzie można spotykać go również we wrześniu i październiku. Po odpowiedniej dawce deszczu potrafi pojawić się bardzo licznie.
Właśnie obfitość wysypów jest jedną z przyczyn jego rosnącej popularności. Tam, gdzie znajdzie dobre warunki, często na jednym czy dwóch okazach się nie kończy. Dlatego miejsce, w którym wcześniej nigdy go nie widziałeś, po kilku sezonach może stać się całkiem niezłym stanowiskiem „amerykańców”.
Jak zaprosić borowika amerykańskiego do swojej kuchni?
Złotoborowik wysmukły jest grzybem niezwykle smacznym i może spokojnie konkurować z prawdziwkiem. Jeśli prawidłowo oznaczysz zebrane okazy, możesz wykorzystać je podobnie jak inne jadalne borowikowate. Nadają się do smażenia, duszenia i suszenia.
Najprościej wrzucić oczyszczone, pokrojone i zblanszowane grzyby na patelnię z masłem i cebulą. Możesz później dodać śmietanę i zrobić z nich sos do ziemniaków, kaszy lub makaronu. Sprawdzą się też w zupie grzybowej, jajecznicy, farszu do pierogów czy krokietów.
Przy większym wysypie dobrym rozwiązaniem jest suszenie. Oczyść grzyby, pokrój na plastry i wysusz podobnie jak prawdziwki czy podgrzybki. Później możesz dorzucać je do sosów, kapusty, zup i innych dań, w których zależy ci na grzybowym aromacie.
Zbieraj przede wszystkim młode, jędrne okazy. Starsze mogą być miękkie i nasiąknięte wodą. Złotoborowik zasłynął również jako grzyb stosunkowo rzadko robaczywiejący, choć nie oznacza to, że każdy okaz będzie zdrowy. Zawsze sprawdzaj miąższ przed przygotowaniem.


Obserwuj nas na Google














