Wiosną i na początku lata w lasach pojawiają się grzyby, które wielu spacerowiczów omija szerokim łukiem. Nie są podobne do prawdziwków, kurek ani podgrzybków, więc łatwo uznać je za niejadalne narośla na drzewach. Żagiew łuskowata, nazywana także żagwiakiem łuskowatym, właśnie do takich grzybów należy. A szkoda, bo młoda może być ciekawym dodatkiem do prostych dań. Poznaj ją bliżej, a być może też skusisz się na poszukiwania.
Żagowiak łuskowaty - co to za grzyb?
Żagiew łuskowata jest grzybem jadalnym, ale tylko po obróbce cieplnej i tylko wtedy, gdy zbierzesz młode okazy. Rośnie na pniach i konarach drzew liściastych i można spotkać ją między innymi na wierzbach, klonach, bukach czy wiązach. Tworzy duże, wachlarzowate kapelusze, które potrafią osiągać nawet kilkadziesiąt centymetrów średnicy. Charakterystyczne są ciemniejsze, brązowe łuski na jaśniejszym tle kapelusza - to właśnie od nich wzięła się jego nazwa. Od spodu nie ma blaszek, tylko drobne rurki i pory.
Sezon zaczyna się już w kwietniu, ale największy wysyp żagiewiaka występuje właśnie teraz, w maju i na początku czerwca. Warto pamiętać, że żagiew rośnie na drewnie i może pojawiać się w tym samym miejscu przez kolejne sezony. Jeżeli więc znajdziesz zdrowe młode owocniki, dobrze zapamiętaj lokalizację i za rok udaj się znów się tam udaj z dużym koszykiem w dłoni.

Fot. AdobeStock, Howard
Jak smakuje żagiew łuskowata?
W smaku żagiew bywa opisywana jako łagodna, lekko orzechowa, czasem z nutą ogórka lub świeżej skórki arbuza. Najlepiej wypada po podsmażeniu na maśle, z cebulą, czosnkiem i ziołami. Nie jest to grzyb tak aromatyczny jak borowik, ale ma swój urok i świetnie nadaje się do prostych, domowych potraw. W kuchni największą zaletą żagwi jest jej mięsista struktura. Młode kapelusze po pokrojeniu zachowują kształt, dlatego nadają się do smażenia, duszenia i gotowania w sosach.
Jak wykorzystać ten grzyb w kuchni?
Żagiew najlepiej przygotować jak najszybciej po zebraniu. Najpierw oczyść ją pędzelkiem albo wilgotną ściereczką, a potem odetnij twarde fragmenty trzonu. Sprawdź też, czy miąższ nie jest robaczywy. Na sam koniec kapelusze pokrój w cienkie paski lub małe kawałki i wrzuć na patelnię. Dodaj cebulę, szczyptę soli, pieprz i duś kilka minut, aż zmiękną. Dobrze pasuje tu natka pietruszki, majeranek, tymianek, czosnek i odrobina śmietanki. Tak przygotowaną żagiew możesz podać na przykład z jajecznicą, młodymi ziemniakami albo grzanką.
A żeby otrzymać genialny sos, podsmażone kawałki zalej bulionem, chwilę podduś, a na końcu dodaj śmietanę. Taki sos pasuje do kopytek, klusek śląskich, kaszy jęczmiennej i schabu. Jeżeli lubisz bardziej wyraziste smaki, dopraw go musztardą francuską albo kilkoma kroplami soku z cytryny.
Porady zawarte w powyższym artykule to jedynie sugestia i nie zastępują profesjonalnej oceny. Jeśli nie jesteś w pełni pewny/pewna, że zebrane grzyby są jadalne, lepiej zrezygnuj z ich spożycia. Pamiętaj, że w razie wątpliwości należy skonsultować się z doświadczonym grzyboznawcą - w stacjach sanitarno-epidemiologicznych pełnią dyżury specjaliści, którzy bezpłatnie ocenią, czy dany grzyb jest jadalny.

















