Jeśli chodzi o przygotowanie klopsików czy pulpetów, to właśnie na etapie formowania wiele osób traci cierpliwość. Ja tak miałam wiele razy. Mięso przyklejało mi się do dłoni, kulki wychodziły nierównej wielkości albo nie były idealnie krągłe, a po wszystkim zostawało mi jeszcze sprzątanie całej kuchni. Tymczasem wystarczyło, że zmieniłam jeden nawyk, a proces od razu stał się znacznie szybszy i wygodniejszy. Ten sposób świetnie sprawdza się nie tylko przy klasycznych pulpetach do sosu, ale także przy wszelkiego rodzaju daniach typu meat balls do makaronów czy dań w stylu włoskim.

Jak przygotować mięso mielone, żeby klopsiki zawsze trzymały kształt?

Sekret udanych klopsików zaczyna się jeszcze zanim zaczniesz je formować. Najważniejsze jest odpowiednie wyrobienie masy. Nie mieszaj składników tylko do połączenia. Poświęć na to kilka minut, aż mięso stanie się zwarte, lekko kleiste i elastyczne.

Do mięsa dodaj przyprawy, jajko, jeśli korzystasz z przepisu, oraz ewentualne dodatki, takie jak namoczona bułka, bułka tarta czy cebula. Następnie energicznie wyrabiaj masę łyżką lub szpatułką. Jeśli nie chcesz brudzić rąk, możesz wykorzystać mikser z hakiem do ciasta drożdżowego, jeśli przygotowujesz większą porcję.

Dobrze wyrobiona masa ma jedną ogromną zaletę – zawarte w niej białka zaczynają działać jak naturalne spoiwo. Dzięki temu klopsiki nie rozpadają się podczas gotowania lub smażenia i zachowują idealnie krągły kształt.

Bardzo ważnym etapem jest również schłodzenie mięsa. Po wyrobieniu masy przykryj miskę i włóż ją do lodówki na około 20-30 minut. Zimna masa jest bardziej zwarta, mniej klei się do narzędzi i znacznie łatwiej daje się formować. Jeśli przygotowujesz klopsiki w upalny dzień, ten krok robi naprawdę dużą różnicę.

Pamiętaj też o odpowiednim mięsie. Najlepiej sprawdza się mielone z niewielką ilością tłuszczu. Zbyt chude może dać suche klopsiki, a bardzo tłuste będzie trudniejsze do uformowania.

Wrzuć mięso do słoika i zacznij nim kręcić. Kulka zrobi się praktycznie sama

Czas na tytułowy patent, który na pierwszy rzut oka wzbudza śmiech, ale działa świetnie! Nie potrzebujesz rękawiczek ochronnych (co latem w gorącej kuchni jest przecież nie do zniesienia), nie brudzisz dłoni, nic się nie klei, a ty szykujesz kolejne mięsne kulki w błyskawicznym tempie. Jak to zrobić? 

Z dobrze wyrobionego i schłodzonego mięsa nabierz niewielką porcję zwykłą łyżką stołową. Powinna to być ilość, która swobodnie mieści się na łyżce. Potem przełóż mięso do czystego słoika lub wysokiej szklanki. Następnie zacznij energicznie poruszać naczyniem, wykonując koliste ruchy nadgarstkiem. Mięsna masa będzie odbijała się od ścianek i dna, stopniowo wygładzając swoją powierzchnię. Po kilkunastu sekundach zauważysz, że powstanie idealna kulka.

To właśnie kontakt ze ściankami naczynia sprawia, że mięso samo się zaokrągla, a powierzchnia staje się gładka i estetyczna. Gdy kulka będzie gotowa, delikatnie wyjmij ją łyżką i odłóż na talerz lub deskę. Następnie wrzuć kolejną porcję mięsa i powtórz cały proces.

Patent szczególnie dobrze sprawdza się przy przygotowywaniu większej liczby pulpetów czy klopsików. Zamiast lepić każdą kulkę w dłoniach, wykonujesz tylko powtarzalne ruchy naczyniem i pracujesz znacznie szybciej. Możesz przy tym zmieniać rękę, żeby nie męczyć jednej. 

Co zrobić, żeby wszystkie klopsiki miały ten sam rozmiar?

Równa wielkość to nie tylko kwestia estetyki. Klopsiki o identycznym rozmiarze gotują się i smażą w tym samym czasie, dzięki czemu żaden nie będzie surowy ani przesuszony.

Najprościej odmierzaj mięso zawsze tą samą łyżką, np. stołową. Jeśli zależy ci na jeszcze większej precyzji, użyj małej łyżki do lodów z mechanizmem zwalniającym zawartość. Każda porcja będzie niemal identyczna.

Gotowe kulki układaj na talerzu lub blasze z niewielkimi odstępami. Jeśli nie zamierzasz od razu ich gotować, ponownie włóż je na kilkanaście minut do lodówki. Dzięki temu jeszcze lepiej zachowają swój kształt podczas smażenia czy gotowania.

Jeżeli planujesz zamrażanie, rozłóż klopsiki pojedynczo i zamroź je osobno. Dopiero później przesyp je do woreczka. W ten sposób nie skleją się ze sobą i zawsze wyjmiesz dokładnie tyle sztuk, ile potrzebujesz.