Frużelina przez lata kojarzyła mi się z goframi z nadmorskiej budki, gdzie dostaniesz ją w niemal każdym smaku. Nigdy nie pomyślałabym, że tak łatwo można ją przygotować w domu. A do tego smakuje obłędnie. Teraz robię ją co roku do słoików, a zimą mam pyszny dodatek do naleśników, dżemów, racuchów, gofrów, a nawet ciast. 

Frużelina, czyli owoce w żelu

Frużelina konsystencją przypomina konfiturę, ale jest od niej znacznie prostsza do zrobienia. Czas gotowania jest tu skrócony do minimum, by truskawki się nie rozpadły. Natomiast za gęstą konsystencję odpowiada dodatek mąki ziemniaczanej. W efekcie całość przypomina owoce w kisielu albo w galaretce.

A co ze smakiem? Muszę przyznać, że truskawkowa frużelina jest dużo lepsza niż dżem. Jest słodko-kwaśna z wyraźnie truskawkowym aromatem. Wydaje się też świeższa i mniej słodka od dżemu, bliżej jej do owocowej galaretki. Jednocześnie pozostaje gęsta i zwarta. Nie spływa z kanapek, dobrze się rozsmarowuje na naleśnikach, tworzy ładną owocową warstwę w tortach. Wyjadana łyżeczką ze słoiczka też pyszna.

Przepis na truskawkową frużelinę

Składniki:

  • 3 kg truskawek
  • 700 g cukru
  • 6 łyżek mąki ziemniaczanej
  • 2 cytryny
  • 200 ml wody

Sposób przygotowania:

  1. Umyj truskawki, usuń z nich szypułki i przełóż je do garnka. Do frużeliny najlepsze będą małe i średnie owoce. Jeśli masz duże, przekrój je na pół.
  2. Zasyp je cukrem i wymieszaj dokładnie. Odstaw na 2-3 godziny, by truskawki puściły sok (możesz je po godzinie jeszcze raz przemieszać).
  3. Następnie postaw garnek na ogniu i podgrzej, aż się zagotują. Gotuj przez 5 minut.
  4. Po tym czasie dodaj do nich sok wyciśnięty z 2 cytryn i wymieszaj. Gotuj jeszcze przez 10 minut. 
  5. W wodzie rozmieszaj mąkę ziemniaczaną. Wlej ją do truskawek, cały czas je mieszając. Gotuj jeszcze kilka minut, aż frużelina zgęstnieje.
  6. Słoiki wyparz i osusz. Podobnie zrób z zakrętkami. Przełóż do nich gorącą frużelinę. Zakręć je, owiń kocem i zostaw do ostygnięcia.
  7. Przechowuj w suchym i ciemnym miejscu.

Getty/iStock, Pinkybird

Truskawkowa frużelina do naleśników i ciast

Gdy zimą wyciągam słoiczki z frużeliną truskawkową ze spiżarni, mam wrażenie, że lato wraca do mojego domu na kilka chwil. Jej piękny aromat roznosi się po całej kuchni. Wykorzystuję ją zazwyczaj jako dodatek do gofrów albo racuchów

Świetnie pasuje również do ciast i tortów. Z kremem waniliowym i jasnym biszkoptem tworzy zgrany duet.

Choć oczywiście można ją wykorzystać w najprostszy sposób, czyli na kanapkach albo tostach. Moje dzieci lubią ją też dodawać do naturalnego jogurtu. Do tego garść orzechów i pyszne śniadanie gotowe.