Na pewno to znasz, po pracy, kawa, coś słodkiego. Sięgasz po pączka, ale zamiast uczucia przyjemności masz tylko ciężko na żołądku. Miękkie, ale tłuste. Słodkie, ale jakoś bez wyrazu. Tak właśnie miałam, dopóki nie spróbowałam tych maleństw, które w Turcji są podawane nie tylko na deser. Ich smak to eksplozja chrupkości i słodyczy, którą Turcy znają od pokoleń. A my? Dopiero się rozkręcamy. Te kuleczki mają swoją nazwę. To lokma, turecki kuzyn naszego pączka, ale z zupełnie innej bajki.

Co to jest lokma i czym różni się od naszych pączków?

Lokma to maleńkie kuleczki z ciasta drożdżowego, smażone na głębokim oleju i oblane syropem cukrowym lub miodowym. W środku są puste, ale za to w smaku intensywne. W odróżnieniu od naszych pączków, które są duże, często z nadzieniem i obsypane cukrem pudrem, lokma są lekkie, mniejsze i mają bardzo cienką skórkę. Ich sekret? Są smażone błyskawicznie, w mocno rozgrzanym oleju, dzięki czemu nie nasiąkają tłuszczem. Po usmażeniu zanurza się je w słodkim syropie, który tworzy na powierzchni lepką, błyszczącą warstwę.

Smak? Dla mnie to coś pomiędzy chrupiącym faworkiem a lanym ciastem. Nie są aż tak słodkie jak nasze pączki z marmoladą, ale mają w sobie tę nutę dzieciństwa. Zdarzyło mi się zjeść ich... kilkanaście na raz. Są jak popcorn, nie wiesz, kiedy przestać.

Turcy jedzą je często na ulicy, sprzedawane z dużych mobilnych wózków. U nas jeszcze mało kto je zna, ale jak raz spróbujesz, będziesz wracać. Lokma są świetne na przyjęcia, do kawy, albo po prostu, zamiast kolejnego pączka z lukrem, który zostawia po sobie tylko wyrzuty sumienia.

Czy warto je zrobić?

Tak. Szczególnie jeśli szukasz alternatywy dla ciężkich, tłustych wypieków. Lokma dają tę samą frajdę co pączki, ale w lżejszej i bardziej chrupiącej wersji. Idealne na karnawał, tłusty czwartek albo leniwe popołudnie z herbatą. A jeśli masz dzieci, będą zachwycone. U mnie w domu znikają w 15 minut. Poza tym lokma świetnie sprawdzają się jako szybki deser na ciepło, gdy masz gości i chcesz ich zaskoczyć czymś nietypowym. Nie wymagają wielu składników ani długiego wyrabiania ciasta. A ich smak naprawdę robi wrażenie, słodki, ale nie przesadzony, z lekko cytrusową nutą z syropu.

Jak zrobić tureckie lokma? Przepis krok po kroku

Zrobienie lokma w domu jest zaskakująco proste. Najważniejsze: ciasto musi być lejące, a olej porządnie rozgrzany. Przyda się też rękaw cukierniczy albo foliowy woreczek z odciętym rogiem.

Składniki na ciasto:

  • 250 g mąki pszennej
  • 250 ml ciepłej wody
  • 1 łyżeczka cukru
  • 1 łyżeczka suchych drożdży
  • szczypta soli
  • 1 łyżka oleju

Składniki na syrop:

  • 200 g cukru
  • 100 ml wody
  • sok z 1/4 cytryny
  • opcjonalnie: 1 łyżka miodu

Sposób przygotowania:

  1. W dużej misce wymieszaj wodę, drożdże i cukier. Odstaw na 10 minut, aż zacznie lekko bąbelkować.
  2. Dodaj mąkę, sól i olej. Wymieszaj do uzyskania gładkiego, lejącego ciasta. Powinno mieć konsystencję gęstej śmietany.
  3. Przykryj ściereczką i odstaw na godzinę w ciepłe miejsce, aż podwoi objętość.
  4. W międzyczasie przygotuj syrop, wszystkie składniki zagotuj, gotuj na małym ogniu przez 10 minut, aż lekko zgęstnieje. Odstaw do przestudzenia.
  5. Rozgrzej olej w głębokim rondlu, najlepiej sprawdza się temperatura ok. 180°C.
  6. Przełóż ciasto do rękawa cukierniczego lub woreczka foliowego, odcinaj małe porcje (ok. 2 cm) i wrzucaj na olej. Pomóż sobie łyżką zamoczoną w oleju.
  7. Smaż aż będą złociste, ok. 2-3 minuty, często mieszając.
  8. Gotowe lokma przekładaj na ręcznik papierowy, a potem od razu do syropu. Zanurz na kilkanaście sekund i gotowe.

Dodatki? Możesz posypać je cynamonem, pokruszonymi pistacjami albo podać z sosem z tahini. Ja najbardziej lubię je klasycznie, same, świeżo wyjęte z syropu.