Święta to czas, kiedy stół ugina się od jedzenia, a zwłaszcza od domowych wypieków. Jeśli pieczesz kilka ciast, pewnie po Wigilii zostaje sporo kawałków. I wtedy pojawia się pytanie: czy można je zamrozić? Odpowiedź nie jest taka prosta, bo nie wszystkie ciasta dobrze znoszą niskie temperatury. Niektóre po rozmrożeniu są jak świeże, a inne tracą smak, strukturę albo stają się zwyczajnie niesmaczne. Ja mam swoją listę tych, które nigdy nie lądują w zamrażarce, bo szkoda je w ten sposób zepsuć. Jeśli chcesz uniknąć rozczarowania po świętach, przeczytaj, czego mrozić nie warto, a co możesz spokojnie zamrozić nawet na kilka tygodni.

A jeśli ciągle szukasz pomysłu, co upiec na święta lub Nowy Rok, koniecznie zajrzyj na kanał messsengerowy MojegoGotowania.pl. Cała masa pomysłów czeka właśnie tam. 

Ogólna zasada: co można mrozić, a czego lepiej nie?

Najprościej mówiąc, ciasta suche, kruche lub dobrze wypieczone (np. drożdżowe czy biszkoptowe bez kremu) nadają się do mrożenia najlepiej. Dobrze znoszą zmiany temperatury, nie rozpadają się i po rozmrożeniu wciąż są smaczne.

Z kolei ciasta z kremem, galaretką, owocami czy bitą śmietaną zazwyczaj po rozmrożeniu tracą na jakości. Krem się warzy, masa rozwarstwia, galaretka puszcza wodę, a śmietana zamienia się w tłustą, grudkowatą masę. Część ciast kruszeje, inne stają się gumowate.

Ważne też, jak zamrażasz. Ciasto powinno być szczelnie owinięte (np. folią spożywczą i dodatkowo w woreczku), zamrożone jak najszybciej po upieczeniu, jeśli planujesz je przechować. I najlepiej rozmrażać je powoli – najpierw w lodówce, potem w temperaturze pokojowej.

Tych ciast nie zamrażam – smakują dobrze tylko na świeżo

  • Karpatka. To klasyczny przykład ciasta, które absolutnie nie nadaje się do mrożenia. Ciasto parzone po rozmrożeniu robi się gumowate, a krem budyniowy traci strukturę – może się zwarzyć albo zamienić w rzadką papkę.
  • Ciasto z bitą śmietaną (np. śmietanowiec, ciasto „śnieżka”). Bita śmietana po rozmrożeniu się rozwarstwia, traci puszystość i wygląda bardzo nieapetycznie. Nawet jeśli smak jeszcze jako tako się broni, konsystencja wszystko psuje.
  • Ciasta z galaretką (np. sernik na zimno, jogurtowiec). Galaretka po rozmrożeniu puszcza wodę i staje się lepka. Często też oddziela się od reszty ciasta. Ląduje w koszu, bo nie da się tego uratować.
  • Torty i ciasta z kremami maślanymi i śmietankowymi. Torty, choć czasem kuszą, by zachować kawałek na później, źle znoszą zamrażanie. Kremy maślane mogą się rozwarstwić, a śmietankowe całkowicie się psują. Biszkopt też często staje się wilgotny i zbity.
  • Ciasta z owocami świeżymi lub z puszki (np. ciasto z brzoskwiniami, truskawkami, jabłeczniki z dużą ilością nadzienia). Owoce puszczają sok, ciasto robi się rozmoczone, a niektóre owoce – np. truskawki – po rozmrożeniu mają dziwną konsystencję i smak.
  • Ptysie i eklerki. Ciasto parzone źle znosi mrożenie, a kremy w środku – tym bardziej. Całość robi się miękka, gumowata, czasem nawet kwaśna.
  • Serniki na zimno. Choć kuszą, żeby je przechować, mrożenie zupełnie im nie służy. Masa serowa traci strukturę, staje się grudkowata, a dodatki (żelatyna, owoce) po prostu się rozpadają.

A jakie ciasta możesz spokojnie mrozić?

  • Sernik pieczony. Szczególnie klasyczny, bez owoców i polew – po rozmrożeniu wciąż jest kremowy i smaczny. Można go mrozić w całości lub pokrojony na kawałki.
  • Makowiec zawijany. Zachowuje świeżość, strukturę i smak. Ważne, żeby był dobrze wypieczony i szczelnie zawinięty przed zamrożeniem.
  • Piernik dojrzewający, pierniczki. Te ciasta wręcz lubią dojrzewać – mrożenie nie szkodzi im wcale, a czasem wręcz pomaga. Po rozmrożeniu nadal pachną i smakują świętami. Pytanie brzmi: czy musisz je mrozić? Zwykle bardzo długo wytrzymują w temperaturze pokojowej.
  • Babka piaskowa, babka marmurkowa. To ciasta suche, dobrze wypieczone, więc mrożenie ich nie zmienia. Po rozmrożeniu wystarczy je lekko podgrzać i posypać cukrem pudrem.
  • Biszkopt bez kremu. Można zamrozić cały biszkopt na później i wykorzystać go jako bazę do ciasta, kiedy znowu najdzie cię ochota na pieczenie.
  • Keksy z bakaliami. Z uwagi na swoją zwartą strukturę i naturalną wilgotność (dzięki bakaliom) doskonale nadają się do mrożenia. Po rozmrożeniu są jak świeżo upieczone.
  • Ciasta drożdżowe bez nadzienia lub z serem. Takie jak chałki, brioszki, drożdżówki z twarogiem. Po rozmrożeniu można je podgrzać w piekarniku lub mikrofalówce – smakują jak prosto z piekarni.