Choć w sklepach coraz łatwiej je znaleźć, wciąż nie są oczywistym wyborem podczas zakupów. Jeśli chodzi o kiełki, w polskiej rzeczywistości najczęściej kończy się na klasycznej rzeżusze wysiewanej przez dzieci przed Wielkanocą. A przecież świat kiełków jest znacznie bogatszy i bardziej różnorodny niż mogłoby się wydawać. Wystarczy tylko odrobina odwagi, by wprowadzić je na stałe do swojej kuchni.
Kiełki – co to jest?
Kiełki to nic innego jak tylko młode pędy roślin jadalnych, które powstają w pierwszej fazie wzrostu nasion. Zbiera się je zwykle po kilku dniach od rozpoczęcia kiełkowania, kiedy są jeszcze delikatne, chrupiące i pełne charakterystycznego dla danej rośliny smaku. Mogą pochodzić z nasion warzyw, roślin strączkowych, zbóż czy nawet rzodkiewki i brokułu.
W Azji kiełki – szczególnie fasoli mung – stanowią podstawę wielu dań typu stir-fry, zup czy sałatek. Dodaje się je pod koniec gotowania, aby zachowały sprężystość i świeżość.
W Polsce, jak już wspomnieliśmy, przez lata właściwie jedynym szerzej znanym kiełkiem była rzeżucha. Uprawiana na wilgotnej wacie, najczęściej przed świętami, traktowana była bardziej jako ozdoba stołu niż pełnoprawny składnik potraw.
A szkoda, bo kiełki to niezwykle wdzięczny produkt kulinarny. Nie wymagają długiej obróbki, świetnie łączą się z wieloma składnikami i wnoszą do dania to, czego często brakuje – świeżość i wyraźną chrupkość.
Kiełki – właściwości smakowe
Choć najczęściej mówi się o ich wartościach odżywczych, w kuchni równie ważne są ich cechy smakowe i strukturalne. Kiełki są lekkie, soczyste i sprężyste. Wprowadzają kontrast do dań miękkich i kremowych – zup, past kanapkowych czy duszonych warzyw. Wystarczy garść, by zmienić odbiór całej potrawy.
Warto pamiętać, że kiełki można również wyhodować samodzielnie. Wystarczą odpowiednie nasiona i kilka dni cierpliwości. To sposób na stały dostęp do świeżego dodatku, który nie wymaga specjalistycznego sprzętu. W codziennym gotowaniu istotne jest również to, że kiełki nie wymagają skomplikowanego przygotowania. Najczęściej wystarczy je przepłukać i osuszyć. Można przechowywać je w lodówce przez kilka dni, choć najlepiej smakują świeże.
Różne rodzaje kiełków
Kiełki różnią się między sobą intensywnością smaku. Kiełki rzodkiewki są wyraźne, lekko pikantne, z charakterystyczną ostrością znaną z dorosłego warzywa. To dobry wybór dla osób, które lubią zdecydowane akcenty. Kiełki brokułu mają delikatnie kapuściany, lekko orzechowy posmak. Są bardziej subtelne, ale wciąż wyczuwalne.
Kiełki słonecznika należą do łagodniejszych. Są lekko słodkawe, chrupiące i uniwersalne, sprawdzają się zarówno w sałatkach, jak i na kanapkach. Podobnie kiełki lucerny, które są bardzo delikatne, niemal neutralne w smaku. To propozycja dla tych, którzy dopiero zaczynają swoją przygodę z tym produktem i nie chcą zbyt intensywnego aromatu.
Na drugim biegunie znajdują się kiełki pora czy cebuli – wyraźne, ostre, z typową dla tych warzyw nutą. Wystarczy niewielka ilość, by nadać potrawie charakteru. Kiełki fasoli mung są z kolei soczyste, chrupiące i raczej łagodne, dlatego tak chętnie wykorzystuje się je w kuchni azjatyckiej jako składnik większych kompozycji.
Getty Images, Amarita


















