Często mówi się o nich, że lepiej nie wiedzieć, co jest w środku. Przed współczesnym i „wyedukowanym” przez portale społecznościowe konsumentem jednak niewiele już się ukryje. Nagminnie sprawdzamy etykiety, kontrolujemy tzw. zawartość cukru w cukrze, porównujemy produkty, bo możemy – asortyment dyskontów i supermarketów zestawia ze sobą podobne wyroby różnych marek. W całej tej klęsce urodzaju i w zamęcie opiniotwórczego kontentu, warto zwrócić uwagę na zwykłe-niezwykłe paczuszki z Biedronki. Prosty przekaz, pyszna zawartość.   

Zielone paczuszki z lodówki – co się w nich kryje?

Sprawdzania procentów podczas kupowania parówek nauczył mnie tata. Zawsze gdy robiliśmy wspólnie zakupy, mówił rzeczy w stylu „patrz, a tu jest aż 71”. I to była taka nasza rutyna – licytacja, który producent da więcej. Zwykle parówki były dla mnie szybkim śniadaniem awaryjnym albo jedzeniem na czarną godzinę, ale po tym znalezisku niewykluczone, że moje zwyczaje żywieniowe ulegną pewnej zmianie i zielone paczuszki będą gościć częściej w mojej kuchni. 

Widniejąca na froncie pełna liczba od razu przyciąga wzrok. Te parówki to produkt z polskiej szybki wieprzowej i 100 g produktu otrzymano ze 100 g mięsa. Gdy zobaczyliśmy z tatą to imponujące 100%, nasza zabawa się skończyła. Nie ma już czego licytować. 

Oprócz tego parówki są bezglutenowe i zawierają jedynie sól, przeprawy, ekstrakty z owoców i warzyw oraz naturalne aromaty. Żadnych konserwantów, sztucznych wzmacniaczy smaku i barwników. Producent chwali się też odznaczeniami chowu w zgodzie z dobrymi praktykami i rolnictwa przyjaznego klimatowi. W parówkach nie ma mięsa oddzielanego mechanicznie

Fot. Redakcja MojeGotowanie.pl

Po co mi więcej niż jedno opakowanie?

Parówki to nie tylko śniadanie, więc gdy 100% zawartość mięsa w mięsie przekonuje do wzięcia kilku paczek, to ważne, żeby posłuchać wewnętrznych podszeptów łakomczucha. Do czego można jeszcze je wykorzystać, jeśli nie do kromki chleba o poranku? Oto kilka propozycji:

  • domowe hot dogi – parówki są delikatne i nienachalne w smaku, więc można je łączyć z różnymi dodatkami. Na przykład z klasykami, takimi jak prażona cebulka, ale można tez postawić sobie poprzeczką wyżej i tworzyć kompozycje m.in. z sosem typu chutney z mango lub grillowanym ananasem
  • przekąski z ciasta francuskiego – gdy goście już prawie pod drzwiami, a ja nie mam nawet paluszków czy precelków w domu. Wystarczy zawinąć parówkę w ciasto i zapiec. 
  • parówki zapiekane w tortilli – na przykład z pikantnym sosem pomidorowym i serem żółtym. 
  • śniadaniowe muffinki jajeczne – drobno pokrojone parówki świetnie je podkręcą. 
  • gulasz, na przykład leczo, ale nie tylko – parówki 100% mięsa mogą na szybko zastąpić standardową kiełbaskę

Gdzie i za ile kupić produkt 100%?

Parówki Dolina Dobra (nazwa marki Goodvalley, która produkuje żywność według modelu „od pola do stołu”) można znaleźć między innymi w Biedronce. Produkt pochodzi z Przechlewa na Pomorzu i od razu zachęca 100% zawartością mięsa. W supercenie obowiązującej obecnie w dyskoncie opakowanie 200 g (6 kiełbasek) kosztuje 6,49 zł. To szybki i przystępny cenowo sposób na śniadanie, przekąskę, a nawet bazę do obiadu.