Gdy idę do Biedronki, zawsze jestem wyjątkowo czujna. Nigdy nie wiadomo, czy na półkach nie skrywa się jakaś świetna promocja, albo nowość w limitowanej edycji, którą warto od razu przetestować. Chyba po prostu nie potrafię wrócić ze sklepu tylko z pieczywem i warzywami - zawsze muszę wynaleźć coś więcej, ale... jeszcze nigdy tego nie pożałowałam. Dzisiaj chciałabym opisać prawdziwą perełkę, cudowny rarytas, który zniknął zanim jeszcze w ogóle zdążyłam dotrzeć do domu po zakupach. Już wiem, że muszę kupić znacznie większy zapas, bo to limitowana oferta, więc charakterystyczne niebieskie paczuszki mogą szybko się wyprzedać.

Oreo Gingerbread w Biedronce

Chyba wszyscy znają kultowe ciasteczka Oreo, sprzedawane w niebieskich opakowaniach niemal w każdym sklepie spożywczym. To jedne z najbardziej rozpoznawalnych słodkości, a uwielbiają je i dzieci, i dorośli. Ja sama przyznaję się otwarcie, że mam do nich wielką słabość. Dlatego gdy zobaczyłam w Biedronce edycję specjalną o smaku piernikowym, aż zaświeciły mi się oczy. Postanowiłam że nie będę łakoma i kupię na spróbowanie raptem jedną paczuszkę. To jednak był wielki błąd.

Oreo piernikoweRedakcja MojeGotowanie.pl

Byłam na zakupach razem z córkami, które są równie wielkimi fankami Oreo, jak ja. Dobrze że zrobiłam zdjęcie do artykułu jeszcze w sklepie przed pójściem do kasy, bo gdybym zaplanowała cyknięcie fotki w domu, musiałabym już fotografować puste opakowanie. Zapłaciłam, ruszyłyśmy i w drodze powrotnej miałyśmy zjeść na spróbowanie tylko po jednym ciasteczku. Oczywiście, rozpracowałyśmy jednak całą paczkę w kilka minut i wcale nie było to wielkim wyczynem. Pierniczkowe Oreo są jeszcze pyszniejsze od klasycznych, chociaż wcześniej nie sądziłam, że to w ogóle możliwe. Korzenny aromat świetnie przeplata się z aksamitnym kremem. Mąż obraził się, że w torbie przyniosłam tylko puste opakowanie i dla niego nie zostało nic do spróbowania. A ja stwierdziłam, że mogłam przecież od razu kupić więcej paczuszek - było oczywiste i z góry wiadome, że limitowane Oreo na pewno okażą się fantastyczne. Dlaczego ograniczyłam się raptem do 1 paczki? Sama nie mam pojęcia, jak mogłam popełnić tak karygodny błąd.

Cena i dostępność

Oreo gingerbread kosztuje w Biedronce 4.99 zł. U mnie było dostępne na regale z sezonowymi produktami. Gdyby leżało po prostu obok słodyczy, czułabym się spokojniejsza - wtedy byłaby nadzieja, że produkt zagości na dłużej w ofercie Biedronki. A tak... może wyprzedać się na pniu i więcej nie wrócić na sklepową półkę. Dlatego mam cichy plan, że kupię z 10 opakowań. Może i koszt będzie spory, ale na pewno ani jedno ciasteczko się u nas nie zmarnuje.