Na sklepowych półkach łatwo przeoczyć produkty, które nie mają krzykliwego opakowania ani dobrze znanej nazwy. A czasem to właśnie wśród nich kryją się najciekawsze regionalne przysmaki. Ten pochodzi z Sanoka, kosztuje mniej niż 10 zł i można go zarówno podjadać prosto z opakowania, jak i wykorzystać podczas przygotowywania obiadu.

Wygląda jak makaron, ale nim nie jest. Regionalny specjał w Biedronce

Mowa o wędzonym serze Faruki produkowanym przez Mlekovitę. Jeśli znasz korbacze, od razu zauważysz podobieństwo - bo to właściwie to samo. Tradycja jego produkcji ma już około 200 lat. Wytwarza się go nie tylko w Bieszczadach, ale również na Podhalu i na Słowacji. Ser ma postać długich, cienkich nitek, które można rozdzielać, zwijać, a nawet wiązać w niewielkie supełki. Za opakowanie o wadze 150 g zapłaciłam 8,99 zł.

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Faruki powstają z mleka krowiego, soli i kultur bakterii. To ser podpuszczkowy, parzony, niedojrzewający i wędzony. Krótki skład idzie tutaj w parze z bardzo charakterystyczną formą.

Redakcja MojeGotowanie.pl Zdjęcie własne

Największe wrażenie zrobiła na mnie konsystencja. Faruki są sprężyste, lekko gumowe i przyjemnie ciągnące. Odrywanie kolejnych nitek jest wręcz wciągające. Bierzesz jedną na spróbowanie, za chwilę następną i nagle okazuje się, że pół opakowania zniknęło.

Lekko słony, mleczny i dymny. Ten smak wciąga do ostatniej nitki

Jeśli lubisz wędzone sery, Faruki powinny trafić w twój gust. Są mleczne i słone, z dobrze wyczuwalną dymną nutą, która jednak nie dominuje. Dzięki temu mają wystarczająco dużo charakteru, żeby jeść je bez żadnych dodatków, ale równie dobrze wypadają w połączeniu z innymi składnikami. Faruki (korbacze) są w smaku podobne do oscypków, ale łagodniejsze. 

Na desce serów zestaw je z pomidorkami, ogórkiem, papryką, gruszką albo winogronami. Pasuje do nich również żurawina czy konfitura z czerwonej cebuli. Słodkie i soczyste dodatki dobrze kontrastują ze słonym, wędzonym smakiem.

Nie tylko do podjadania. Wrzuć je na zapiekankę, spleć lub zawiąż w supełek

Faruki warto wykorzystać na ciepło. Połóż nitki na bagietce z podsmażonymi pieczarkami i cebulą, a następnie zapiecz. Możesz dodać je również do zapiekanki ziemniaczanej lub makaronowej. Dobrze połączą się z kurczakiem, pieczarkami, brokułami, szpinakiem i pieczoną papryką.

Ciekawym patentem jest wykorzystanie długich nitek do owijania innych składników. Opleć nimi ugotowane ziemniaki, różyczki brokułu, szparagi albo kawałki kurczaka i zapiecz. Pod wpływem temperatury ser zmięknie i nada całości przyjemny wędzony aromat. Stworzy też piękny „warkocz” dookoła takiej zapiekanki.

Faruki świetnie sprawdzą się też w koreczkach. Zawiąż nitkę w mały supełek i nabij ją na wykałaczkę razem z pomidorkiem koktajlowym, ogórkiem, oliwką albo kawałkiem wędliny. Niby drobiazg, ale taki serowy supeł od razu przyciąga wzrok na półmisku.

Korbacze marki Mlekovita kupiłam z ciekawości, a teraz najchętniej zjadłabym całe opakowanie prosto z lodówki. Za 8,99 zł dostajesz 150 g sera o nietypowej formie, sprężystej konsystencji i przyjemnym wędzonym smaku. Jeśli lubisz regionalne specjały i na co dzień brakuje ci oscypków, przy następnych zakupach warto rozejrzeć się za tymi charakterystycznymi nitkami.