Zdarza ci się chodzić po sklepie bez konkretnego planu i nagle trafić na coś, co całkowicie zmienia twoje codzienne posiłki? Tak właśnie było w moim przypadku. Niepozorny kawałek sera, ukryty między goudą, a mozzarellą, okazał się kulinarnym odkryciem. Regionalny, ręcznie robiony, z wyraźnym charakterem. Pochodzi z jednego z najczystszych zakątków Polski, czyli z Podlasia. I choć jego nazwa może brzmieć nieco egzotycznie, smakuje jak dom. Dziś chcę ci o nim opowiedzieć, bo zasługuje na więcej niż tylko miejsce na półce z serami.
Co to jest ser koryciński?
To ser, który robi się ręcznie, najczęściej z mleka krowiego od krów pasących się na podlaskich łąkach. Nie ma jednej wersji. Każda partia może się nieco różnić, bo to nie przemysłowa produkcja, tylko tradycja. Ser koryciński wpisany jest na listę produktów tradycyjnych Ministerstwa Rolnictwa, a to znaczy jedno, nie znajdziesz drugiego takiego.
W smaku? Delikatny, lekko maślany, z subtelną słodyczą mleka i miękką, elastyczną konsystencją. Trochę przypomina ser gouda, ale bez sztucznej tłustości. Ten, który kupiłam, miał w sobie kozieradkę i to był strzał w dziesiątkę. Ziołowy, orzechowy posmak sprawia, że nie trzeba już niczego więcej. Ale dostępne są też inne wersje: z czarnuszką, czosnkiem niedźwiedzim, papryką, a nawet z oliwkami czy suszonymi pomidorami.
Ciekawostka: nazwa „koryciński” pochodzi od miejscowości Korycin na Podlasiu, gdzie ten ser robi się od pokoleń. Dawniej był serwowany tylko przy ważnych okazjach, teraz możesz mieć go w swojej kuchni codziennie.
Redakcja MojeGotowanie.pl
Do czego używać sera korycińskiego?
Ten ser to kulinarne złoto, serio. Sprawdzi się w prostych, codziennych daniach, ale i w czymś bardziej kreatywnym. Oto kilka pomysłów:
- Na kanapki – pokrój cienko i połóż na świeżym chlebie z masłem. Z pomidorem smakuje obłędnie.
- Do sałatek – pokrój w kostkę i wrzuć do sałaty z rukolą, gruszką i orzechami włoskimi.
- Na ciepło – zetrzyj i posyp nim zapiekankę, grzanki albo wrzuć plaster na gorącą patelnię i chwilę podsmaż, aż się rozpuści.
- Z makaronem – dodaj do spaghetti z warzywami lub domowego pesto.
- Do deski serów – połącz z innymi polskimi serami, podaj z miodem lub konfiturą z żurawiny.
- Z jajkami – pokrój w drobną kostkę i dodaj do jajecznicy lub omletu.
Z tym z kozieradką świetnie komponują się też warzywa grillowane albo zwykłe pieczone ziemniaki. Ser daje dużo możliwości, wystarczy odrobina wyobraźni.
Cena sera korycińskiego
W Biedronce kosztuje 6,49 zł za 100 g. Za moją kostkę (270 g) zapłaciłam 17,52 zł i uważam, że to świetna cena, biorąc pod uwagę jakość i smak. Taki ser w delikatesach czy na targach bywa droższy. Warto polować na niego zwłaszcza w promocjach, bo znika szybko. Jest pakowany próżniowo, ale nie bój się, po otwarciu pachnie naturalnie, bez chemii. Przechowuj go w lodówce w papierze lub pojemniku, najlepiej osobno, żeby nie chłonął zapachów innych produktów.
Ciekawostki o serze korycińskim
- Tradycja jego produkcji sięga XVII wieku. W regionie Korycin na Podlasiu twierdzi się, że przepis przywieźli zaciężni żołnierze, m.in. Szwajcarzy, którzy podczas konfliktu ze Szwecją znaleźli schronienie w okolicy, a miejscowa ludność przejęła od nich technikę wyrabiania sera podpuszczkowego.
- „Oryginalny” ser koryciński może być produkowany tylko w określonym obszarze, między innymi w gminach Korycin, Janów i Suchowola w województwie
- W dawnych czasach przy produkcji używano suszonych, starte na proszek żołądków cielęcych jako podpuszczki.
- Tradycyjny kształt sera to spłaszczona kula o średnicy około 30 cm i wadze około 3 kg. Przy formowaniu jednego takiego trzeba było około 25 l mleka.
- W miarę dojrzewania ser zmienia smak i konsystencję: świeżo formowany jest wilgotny, bardziej śmietankowy; po dłuższym leżakowaniu staje się twardszy, bardziej suchy, z wyraźniejszym orzechowym posmakiem.
















