Gdy za oknem mróz albo plucha i wiosny nie widać na horyzoncie, owoce potrafią nieźle rozczarować. Często są mączyste, mało aromatyczne, jakby zmęczone długim przechowywaniem. Dlatego gdy trafia się odmiana, która nawet o tej porze roku trzyma poziom, warto się nią zainteresować. Zwłaszcza jeśli mówimy o polskich jabłkach, które nie musiały pokonywać tysięcy kilometrów, żeby trafić na półki dyskontu. Pierwsze chrupnięcie przypomni ci o letnich zbiorach prosto z drzewka i przybliży cię myślami do ciepłych miesięcy.
Czym wyróżnia się odmiana Magic Star?
Magic Star to stosunkowo młoda odmiana klubowa, ale w ostatnich latach coraz śmielej zaznacza swoją obecność. Jej znakiem rozpoznawczym jest intensywnie czerwony kolor skórki z delikatnymi jasnymi przetchlinkami. Owoc wygląda bardzo apetycznie, ale jest gwiazdą nie tylko ze względu na wygląd.
Gdy przekroisz owoc, zobaczysz jasny, kremowy miąższ. Jest zwarty, soczysty, dość twardy i chrupiący. To ważne, bo wiele zimowych jabłek nie powala jędrnością. Tutaj po ugryzieniu czujesz charakterystyczne „chrup”, które daje sygnał swojej świetnej jakości.
Smak Magic Star jest wyraźnie słodki, ale nie mdły. Ma też delikatną, przyjemną kwasowość. Dzięki temu jabłko nie męczy nawet wtedy, gdy zjesz całe na raz. To dobra propozycja dla dzieci, które często krzywią się na kwaśniejsze odmiany, ale też dla dorosłych, którzy szukają czegoś łagodniejszego.
Nazwa nie jest przypadkowa. „Magiczna gwiazda” ma atrakcyjny wygląd, dobrą trwałość jeśli chodzi o przechowywanie oraz niepowtarzalny i prawie niezawodny smak. W praktyce oznacza to tyle, że kupując te jabłka zimą, masz dużą szansę trafić na naprawdę przyzwoity owoc, a nie przypadkowy egzemplarz, który rozpadnie się przy krojeniu.
Jeśli lubisz słodsze jabłka, które nie wykrzywiają ust, a jednocześnie zależy ci na chrupkości, Magic Star może szybko stać się twoim faworytem.
Fot. Biedronka.pl
Jak wykorzystać te niestandardowe okazy w kuchni?
Jeśli kupisz kilka sztuk, nie ograniczaj się tylko do jedzenia ich w całości między posiłkami. Ta odmiana jest na tyle uniwersalna, że sprawdzi się w wielu prostych przepisach.
Po pierwsze – jedz na surowo, w roli głównej. Pokrój jabłko w cienkie plasterki i dodaj do kanapki z twarożkiem lub żółtym serem. Słodycz owocu dobrze przełamuje słone smaki. Możesz też wrzucić owoce pokrojone w kostkę do sałatki z rukolą, orzechami i lekkim dressingiem na bazie oliwy oraz musztardy.
Po drugie – śniadania. Zetrzyj jabłko na tarce o grubych oczkach i wymieszaj z jogurtem naturalnym oraz płatkami owsianymi. Dzięki naturalnej słodyczy nie musisz dosładzać całości cukrem czy syropem. To prosty sposób, by zimą wprowadzić więcej świeżości na talerz.
Po trzecie – wypieki. Choć Magic Star to odmiana dość słodka, możesz użyć jej do szarlotki lub kruchych rogalików. Dodaj odrobinę soku z cytryny i szczyptę cynamonu, by podbić smak. Miąższ nie rozpada się całkowicie, więc w cieście wyczujesz przyjemne kawałki owocu, a nie jednolitą masę.
Jabłka z Biedronki sprawdzą się też w szybkich deserach na ciepło. Pokrój jabłko w ósemki, podsmaż krótko na maśle, dodaj cynamon i garść rodzynek. Podawaj z łyżką jogurtu naturalnego.
Gdzie je kupić, ile kosztują i na co zwrócić uwagę?
Jabłka Magic Star to produkt polski, na wyłącznej licencji Stryjno-Sad, które zostały wprowadzone do sprzedaży we współpracy z Biedronką już około dwa lata temu. Teraz pojawiły się znów, a w dniach 23–25 lutego dostaniesz je w dyskoncie w niższej cenie – 7,99 zł za kilogram. To dobra okazja, by przetestować tę odmianę bez większego obciążenia budżetu.
Przy wyborze zwróć uwagę na kilka rzeczy. Skórka powinna być gładka, napięta i lśniąca, bez wgnieceń. Drobne naturalne kropki są normalne, ale miękkie miejsca mogą świadczyć o uszkodzeniu.
Weź jabłko do ręki. Powinno być twarde i stosunkowo ciężkie jak na swój rozmiar. To znak, że jest soczyste. Jeśli pod naciskiem palców wyczuwasz miękkość, lepiej wybierz inny egzemplarz. W domu przechowuj jabłka w chłodnym miejscu, najlepiej w chłodnej spiżarni.

















