Jeśli zwykle sięgasz po sprawdzone klasyki, ale od czasu do czasu wprowadzić do kuchni coś innego, co nie wymaga wielkich umiejętności ani drogich składników, to przyjrzyj się tej propozycji z Biedronki. To produkt prosty, z krótkim składem, a jednocześnie bardzo uniwersalny. Ma też długą datę przydatności do spożycia, więc można kupić go na zapas, trzymać w szafce i używać na dziesiątki sposobów.
Szpecle z Biedronki – co to jest?
Pod nazwą, która może brzmieć obco, kryją się tradycyjne kluski wywodzące się z południowych Niemiec, ale popularne również w regionach alpejskich. W Biedronce pojawiły się w ramach oferty specjalnej „alpejskie smaki” (Alpen Delikatessen). Szpecle to krótkie, nieregularne kluseczki, przypominające nieco grubszy makaron.
Wersja dostępna obecnie w sieci sklepów Biedronka to dobrej jakości kluski 4-jajeczne. W składzie znajdziesz semolinę z pszenicy twardej oraz aż 20% jajek. Semolina sprawia, że kluski są sprężyste, a dodatek jaj nadaje im delikatny, domowy smak i ładny, lekko żółty kolor.
Fot. Redakcja Mjegotowanie.pl
Dlaczego warto po nie sięgnąć?
Opakowanie 500 g kosztuje 6,99 zł, co przy obecnych cenach makaronów i gotowych dodatków do obiadu jest naprawdę rozsądną propozycją. To porcja wystarczająca dla 3-4 osób jako dodatek do dania głównego.
Szpecle 4-jajeczne wyróżniają się tym, że mają idealną konsystencję i nie robią się papkowate po ugotowaniu. To ważne zwłaszcza wtedy, gdy chcesz je jeszcze chwilę podsmażyć na maśle albo zapiec z dodatkami.
Dodatek jaj (20%) wpływa nie tylko na smak, ale też na wartość odżywczą. Takie kluski zawierają więcej białka niż zwykły suchy makaron pszenny z samej semoliny. To ważne, jeśli zależy ci na bardziej treściwym posiłku bez konieczności dokładania dużej ilości mięsa.
Ich przygotowanie jest bardzo proste – wystarczy wrzucić je do wrzącej, osolonej wody i gotować ok. 12 minut. Po odcedzeniu są gotowe do podania. Nie wymagają żadnych skomplikowanych zabiegów, więc sprawdzą się zwłaszcza wtedy, gdy nie masz ochoty stać długo przy kuchence.
Jak wykorzystać szpecle z Biedronki do codziennego gotowania?
Najprostszy sposób? Podaj je zamiast ziemniaków czy tradycyjnego makaronu do gulaszu wołowego lub wieprzowego. Świetnie chłoną sos, dzięki czemu każdy kęs jest pełen smaku.
Możesz też dorzucić je do zupy. Szpecle szczególnie dobrze pasują do gęstych, esencjonalnych zup na mięsie albo do rosołu w wersji bardziej „treściwej”. Wystarczy ugotować je osobno i dodać bezpośrednio do talerza.
Sprawdzą się też jako baza do domowych zapiekanek. Wymieszaj je np. z podsmażonym boczkiem, pieczarkami i odrobiną śmietanki, przełóż do naczynia żaroodpornego, posyp serem i zapiecz 15-20 minut w 190 stopniach C. To świetna propozycja na pyszny obiad dla całej rodziny.
Jeśli masz ochotę na coś prostego i bezmięsnego, np. na ciepłą kolację, podsmaż ugotowane wcześniej szpecle na maśle z cebulą. Opcjonalnie dodaj do nich odrobinę tartego sera i świeżo mielonego pieprzu albo drobno posiekany świeży szczypior. W kilka minut zrobisz sycące danie w stylu alpejskim.
Najprostszy przepis na szpecle z masłem i cebulą
Składniki:
- 250 g szpecli
- 1 duża cebula
- 2 łyżki masła
- sól
- świeżo mielony pieprz
Opcjonalnie: natka pietruszki lub szczypiorek.
Sposób przygotowania:
- Zagotuj wodę, posól ją i wrzuć szpecle. Gotuj około 12 minut.
- W tym czasie pokrój cebulę w cienkie piórka.
- Na patelni rozpuść masło i zeszklij cebulę na złoty kolor.
- Odcedź kluski i przełóż je na patelnię.
- Wymieszaj całość, dopraw solą i pieprzem.
- Podawaj od razu, posypane natką lub szczypiorkiem.
Szpecle możesz potraktować zarówno jako klasyczny dodatek do mięsnych dań, jak i bazę do prostych, bezmięsnych obiadów z warzywami czy serem. To właśnie ta uniwersalność sprawia, że opakowanie tych smacznych klusek potrafi uratować niejeden obiad, gdy brakuje ci czasu albo pomysłu.
















