Czasami w zwykłym sklepie można znaleźć produkt, który potrafi całkowicie odmienić codzienne gotowanie i olej z pistacji jest właśnie jednym z takich przypadków. Wypatrzyłam go podczas zakupów w Biedronce i wrzuciłam do koszyka od tak, z czystej ciekawości. Miałam co prawda wrzucić do koszyka zwykłą oliwę z oliwek, ale moja miłość do pistacji wygrała i postanowiłam przetestować ten tłuszcz. W domu okazało się, że to był genialny wybór, bo wystarczy już niewielka jego ilość, aby nawet najprostsza sałatka i surówka smakowały zupełnie inaczej.
Olej z pistacji - dlaczego warto?
Ten aromatyczny olej najczęściej powstaje metodą tłoczenia na zimno, dzięki czemu zachowuje naturalny smak oraz wartości. Ma charakterystyczny lekko zielonkawy kolor, a w smaku jest przyjemnie orzechowy i lekko słodkawy. Właśnie ta kombinacja sprawia, że nawet niewielka ilość potrafi podnieść smak potraw na zupełnie inny poziom.
Najczęściej sprzedawany jest w niewielkich butelkach, ponieważ stosuje się go w małych ilościach i bardziej jak przyprawę niż klasyczny tłuszcz do gotowania. Robiąc zakupy, warto jednak zwrócić uwagę na skład. Najlepszy będzie olej w 100% z pistacji, bez dodatku innych olejów roślinnych. Wtedy smak jest najbardziej wyrazisty.

Fot. redakcja mojegotowanie.pl
Do czego dodawać olej z pistacji?
Olej z pistacji to niewielki kulinarny luksus, który potrafi odmienić codzienne potrawy. Nie jest to tłuszcz przeznaczony typowo do intensywnego smażenia, ponieważ wysoka temperatura mogłaby zniszczyć jego aromat. Świetnie sprawdzi się natomiast:
- do surówek z marchewki, selera lub kapusty,
- do sałatek z rukolą, pomidorami i serem feta,
- jako dodatek do pieczonych warzyw,
- do skropienia grillowanego kurczaka lub ryby,
- do serów, zwłaszcza koziego lub pleśniowego.
Bardzo ciekawie smakuje też w połączeniu z miodem i sokiem z cytryny. Taki prosty dressing potrafi zamienić zwykłą sałatę w naprawdę elegancką przystawkę. Można też dodać kilka kropli oleju z pistacji do kremowych zup, na przykład z dyni albo z kalafiora, a błyskawicznie nada im lekko orzechowego aromatu.
Genialnym pomysłem jest także dodanie go do ziemniaków - zarówno pieczonych, jak i młodych gotowanych. Kilka kropel oleju z pistacji i odrobina soli potrafią zamienić zwykłe ziemniaki w naprawdę wyjątkowy dodatek do obiadu.
Co ciekawe, sprawdza się również w daniach na słodko. Niewielką ilość można dodać do deserów, na przykład do lodów waniliowych, jogurtu naturalnego z owocami albo owsianki. W takich połączeniach jego delikatna słodycz staje się jeszcze bardziej wyczuwalna.
Jak widać możliwości jest całe mnóstwo, a efekt za każdym razem genialny. Ja stosuję go teraz na najróżniejsze sposoby i ciągle odkrywam nowe pyszne połączenia, dlatego najlepiej przetestować olej pistacjowy we własnej kuchni i z tym, co lubi się najbardziej. Najlepiej dodawać go do potraw już po ich przygotowaniu. Dzięki temu zachowuje pełnię aromatu i nie traci swoich walorów smakowych.
Sałatka z rukolą, pomidorkami i dressingiem pistacjowym
Składniki:
- 2 garści rukoli,
- 10 pomidorków koktajlowych,
- kilka czarnych lub zielonych oliwek,
- 1 mała czerwona cebula,
- 50 g sera feta,
- 4 łyżki oleju z pistacji,
- 1 łyżeczka miodu,
- pół łyżeczki musztardy
- 1 łyżeczka soku z cytryny,
- sól i pieprz do smaku.
Sposób przygotowania:
- Rukolę opłucz i osusz, a następnie przełóż do dużej miski.
- Pomidorki koktajlowe przekrój na połówki, a cebulę pokrój w cienkie piórka.
- Ser feta pokrusz na mniejsze kawałki, a oliwki odsącz z zalewy i przekrój na połówki.
- W małej miseczce wymieszaj olej z pistacji, musztardę, miód oraz sok z cytryny. Dopraw całość do smaku solą i pieprzem.
- Warzywa polej przygotowanym dressingiem i delikatnie wymieszaj. Na koniec dodaj pokruszoną fetę i podawaj od razu.

















