Mowa oczywiście o ananasie - owocu, który fascynuje niezwykłym, słodko-kwaśnym smakiem. Choć dziś bez trudu znajdziemy go w sklepach, kiedyś był synonimem luksusu i rzadkim rarytasem. Warto przyjrzeć mu się bliżej, bo ten kolczasty przybysz z ciepłych krajów kryje w sobie mnóstwo kulinarnych niespodzianek i zasługuje na ponowne odkrycie w domowej kuchni.

Skąd pochodzi ten kolczasty owoc?

Ten niezwykły owoc ma bardzo bogatą historię, która sięga setek lat wstecz i Ameryki Południowej. Rdzenni mieszkańcy tych rejonów, Indianie Tupi, nazywali go nanas, co oznaczało wyśmienity owoc. Gdy Krzysztof Kolumb dotarł do brzegów Nowego Świata, hiszpańscy żeglarze ujrzeli go po raz pierwszy i ze względu na kształt przypominający szyszkę nazwali go pina. Stąd też w języku angielskim narodziła się nazwa pineapple. W dawnej Europie, zwłaszcza w osiemnastowiecznej Anglii, ten egzotyczny przysmak stał się tak pożądany, że stał się symbolem bogactwa. Ludzie z wyższych sfer wręcz się nim zajadali. Dopiero znacznie później, wraz z rozwojem transportu, ten luksusowy produkt trafił pod polskie strzechy. A najpierw... zrobił zawrotną karierę na weselach, gdzie w latach 90. triumfalnie zdobił stoły.

Jak wygląda idealnie dojrzały ananas?

Wiele osób zastanawia się, jak wybrać w sklepie okaz, który będzie idealnie słodki i soczysty. Kluczem jest delikatne pociągnięcie za jeden z wewnętrznych liści pióropusza - jeśli łatwo wychodzi, owoc nadaje się do jedzenia. Powinien też wydzielać intensywny, słodki zapach przy samej szypułce.

W kuchni ten egzotyczny przysmak może z powodzeniem zastępować inne słodko-kwaśne składniki. Jeśli w jakimś przepisie potrzebujesz owocowej nuty przełamującej słoność potrawy, a akurat nie masz pod ręką świeżego okazu, jego naturalnym zamiennikiem mogą być dojrzałe brzoskwinie, nektarynki lub mango, które mają podobną strukturę i balans słodyczy oraz kwasowości.

Gdzie kupić najlepsze owoce?

W dzisiejszych czasach zdobycie tego produktu w Polsce nie stanowi najmniejszego problemu, co jest ogromną odmianą w porównaniu do minionych dekad. Świeże ananasy są dostępne przez cały rok w niemal każdym markecie oraz w lokalnych warzywniakach.

Najlepsze i najbardziej soczyste okazy zazwyczaj trafiają do nas w okresie zimowym, kiedy trwa na nie pełen sezon w krajach tropikalnych. Kupując świeży owoc, warto zwrócić uwagę na jego wagę - ciężki egzemplarz zwiastuje dużą ilość soku. Po przyniesieniu do domu najlepiej przechowywać go w temperaturze pokojowej, kładąc "do góry nogami", czyli pióropuszem do dołu.

Dlaczego świeży owoc szczypie w język?

Podczas jedzenia świeżego owocu możesz czasami poczuć charakterystyczne pieczenie lub mrowienie na języku i podniebieniu. Nie jest to reakcja alergiczna, lecz naturalny proces.

Przed spożyciem należy dokładnie odkroić twardą, kolczastą skórę oraz usunąć małe, ciemne oczka tkwiące w miąższu. Bardzo ważnym krokiem jest także wycięcie twardego, włóknistego rdzenia, który biegnie przez sam środek owocu - jest on ciężkostrawny i mało smaczny. Ananas traci swoje "szczypiące" właściwości pod wpływem wysokiej temperatury. Jeśli więc upieczesz, ugotujesz lub usmażysz plasterki, nie będą one już powodować nieprzyjemnego uczucia szczypania, a ich smak stanie się jeszcze bardziej skoncentrowany i słodki.

Jak wykorzystać ananasa w kuchni?

Ten niezwykły owoc doskonale sprawdza się zarówno w daniach słodkich, jak i wytrawnych, dając kucharzom ogromne pole do popisu. Choć w latach 90 kojarzył się głównie z półmiskami owoców serwowanymi na weselach, dziś jego zastosowanie jest znacznie szersze. Potrafi wnieść do potraw przyjemną świeżość, przełamać ciężkie smaki mięs oraz stać się bazą do wyśmienitych deserów. 

ciasto z ananasemAdobe Stock, Leckerstudio

  • Pieczone mięsa z owocową nutą to klasyka, która świetnie pasuje do niedzielnego obiadu. Plasterki świeżego owocu ułożone na schabie lub piersi z kurczaka i zapieczone z serem tworzą kompozycję, która idealnie przełamuje tradycyjne smaki.
  • Egzotyczne sałatki z dodatkiem selera konserwowego, kukurydzy, szynki i pora zyskują niesamowitą świeżość dzięki soczystym, żółtym kostkom świeżo pokrojonego owocu. To proste połączenie potrafi błyskawicznie zniknąć ze stołu podczas rodzinnych uroczystości.
  • Słodkie desery i domowe ciasta nabierają charakteru, gdy dodasz do nich kawałki tego owocu. Możesz przygotować puszyste ciasto ucierane z owocami na wierzchu lub dodać je do lekkich deserów lodowych i galaretek.
  • Aromatyczne dania jednogarnkowe inspirowane kuchnią azjatycką, takie jak kurczak w sosie słodko-kwaśnym, nie mogą obejść się bez tego składnika. Jego świeżo wyciśnięty sok naturalnie zagęszcza sos i nadaje potrawie głęboki, orientalny wyraz.