Aby go nastawić, zarezerwuj sobie rano czas. Zrób to najlepiej około 7.00-8.00 rano, by na popołudnie był gotowy. Ten przepis to klasyk z czasów PRL gotowany długo, spokojnie, bez pośpiechu. Smak w pełni wynagradza czas. Ten bulion z wdzięcznością przyjmie sporą ilość różnych przypraw. Ożywią one jego esencjonalny, intensywny mięsny smak. Nie przytłumią go, a jedynie podkreślą. Zdecydowanie przyjemniej jest zjeść taki domowy i pełny kolagenu pełnowartościowy posiłek, zamiast wspomagać się sztucznymi i najczęściej drogimi odżywkami.
Jak zrobić rosół kolagenowy?
Najważniejsze jest, żeby nie przyspieszać gotowania. Bulion kolagenowy, podobnie jak zwykły rosół, ma tylko delikatnie „pyrkać”. Nie gotuj go na zbyt mocnym ogniu, bo smak ze składników wytrąca się powoli, jak w tradycyjnym rosole.
Kluczowe są też kości ze szpikiem: cielęce lub wołowe. Unikaj wieprzowych. Wywar będzie wtedy zbyt ciężki, mętny i tłusty, a nie o taki efekt tu chodzi. Dzięki długo gotowanym kościom i dodatkom jak czosnek, cebula, grzyby i przyprawy, bulion zyskuje głęboki, bogaty smak.
Gotowanie rosołu rozłóż na dzień, kiedy jesteś w domu. Niech pyrka w tle, a ty zrobisz w tym czasie inne rzeczy. Nie przykrywaj garnka, pozwól wodzie powoli odparowywać. Dzięki temu smak się skoncentruje. A jeśli masz wolnowar, to świetne miejsce na gotowanie takiego bulionu. Zostaw go na całą noc i rano obudzisz się z gotowym esencjonalnym napojem.
Przepis na rosół kolagenowy
Składniki:
- 3 kg mięsa (łącznie, w tym: porcja rosołowa, kurze łapki, korpusy)
- 2 kg kości wołowych ze szpikiem
- 500 g marchewki
- 3 pietruszki
- 1 mały seler korzeniowy
- 1 por
- 2 cebule
- 4-5 ząbków czosnku
- 4-5 liści laurowych
- 4-5 ziaren ziela angielskiego
- 6-10 ziaren czarnego pieprzu (jeśli lubisz pikantny rosół, dodaj więcej)
- 4-5 suszonych grzybów
Sposób przygotowania:
- Umyj mięso i kości. Wrzuć je do dużego garnka, najlepiej takiego, w którym spokojnie zmieścisz wszystkie składniki i jeszcze zostanie miejsce na wodę.
- Zalej wszystko zimną wodą tak, żeby tylko zakryła mięso.
- Postaw garnek na małym ogniu. Poczekaj, aż bulion zacznie bardzo delikatnie mrugać. Nie dopuszczaj do wrzenia.
- Gotuj 4 godziny bez przykrycia. Co jakiś czas zbieraj szumowiny z powierzchni, żeby rosół był klarowny.
- Po 4 godzinach dorzuć obrane i przekrojone na pół warzywa, przyprawy i grzyby.
- Gotuj dalej przez ok. 3 godziny, nadal na bardzo małym ogniu. Pod koniec gotowania posól do smaku.
- Po ugotowaniu przecedź rosół kolagenowy przez sito.
Podawaj gorący, jako napój w kubku lub klasyczną zupę z dodatkami.
Jak doprawić bulion kolagenowy?
Taki ultramięsny bulion lubi towarzystwo dodatków. Jeśli chcesz podkręcić jego smak, dorzuć na ostatnią godzinę gotowania kilka plasterków świeżego imbiru. Doda lekko pikantnej nuty. Możesz też wrzucić kawałeczek papryczki chili z nasionami. Świetnie ożywi tłusty bulion. Niektórzy dodają też odrobinę sosu sojowego, który wydobywa głębię smaku. Nie przesadź z nim, by nie zdominować rosołu. Posól go pod sam koniec.
Z warzyw możesz dodać także kawałek pasternaku albo zioła (do posypania, tuż przed podaniem). Zastosuj natkę pietruszki lub koperek. Wnosi świeżość i lekkość do wywaru. Zamiast pora możesz użyć części zielonych dymki, a jeśli chcesz bardziej „leśnego” smaku, zwiększ ilość suszonych grzybów.
Jeśli zamiast „polskich” przypraw zdecydujesz się na azjatyckie dodatki, powstanie rewelacyjny azjatycki wywar inspirowany zupą phở. Do takich przypraw należy:
- świeży imbir
- cynamon w laskach
- anyż
- kardamon
- goździki
- nasiona kolendry
Przed wrzuceniem do garnka dobrze jest je podprażyć na suchej patelni, by wydobyć maksimum smaku. Do takiego bulionu (podobnie jak do polskiego), warto też dodać opaloną cebulę.
Jak podawać rosół kolagenowy?
Możesz go pić jak herbatę: w kubku, z odrobiną pieprzu i plasterkiem imbiru. Pasować będzie też na obiad z makaronem, lanym ciastem, kluseczkami z wątróbki czy kaszą manną. Świetnie smakuje też z ugotowanymi ziemniakami, a nawet z grzankami. Dobrze sprawdza się też jako baza do risotto albo sosów. Doda im intensywnego, głębokiego smaku.
















