Co roku czekam właśnie na ten moment. Pojedyncze letnie grzyby cieszą, ale dopiero koszyk, z którego po powrocie można wydzielić porcję na sos, suszenie i marynowanie, daje mi poczucie, że sezon naprawdę się rozkręcił. I wygląda na to, że właśnie wchodzimy w taki etap. Od kilku dni rozwija się drugi letni wysyp grzybów i tym razem obejmuje już spory obszar kraju.
Wrześniowy wysyp grzybów nabiera rozpędu. Tutaj warto szykować większy koszyk
Najwyraźniej widać go obecnie w północnej i centralnej Polsce. Na grzybowej mapie mocno zaznacza się Pomorze i Zachodniopomorskie. Dobre wieści płyną m.in. z Borów Tucholskich, okolic Lęborka oraz Nadleśnictwa Manowo. Pojawiają się podgrzybki i borowiki, ale miejscami prawdziwym bohaterem zbiorów są kurki.
Warto spoglądać również na Wielkopolskę. Grzybiarze donoszą o zbiorach w Nadleśnictwie Czerniejewo, a sporo sygnałów płynie także z zachodniej części kraju. W rejonie Gorzowa wymieniane są m.in. Kłodawa, Trzebiszewo, Bolemin, Rudnica i Krzeszyce.
Grzybowa fala dociera również dalej na południe. Grzybiarka z Gór wskazuje m.in. gminę Zawoja oraz okolice Krzeszowa. To szczególnie ciekawy sygnał, bo obecny wysyp najmocniej rozwinął się dotąd na północy i w centrum, ale pojedyncze młode prawdziwki i podgrzybki pojawiające się w kolejnych częściach kraju mogą zapowiadać rozszerzanie się dobrych zbiorów.
Kurki wciąż królują w lasach
Osobny rozdział należy się kurkom. Grzybiarze z kilku regionów sygnalizują wręcz wysyp pieprzników jadalnych. Dużo ma ich być na Warmii, w okolicach Bydgoszczy oraz na Podkarpaciu. Jeśli więc bardziej niż na borowikowy sos masz ochotę na jajecznicę z kurkami, makaron albo kurki duszone w śmietance, teraz również jest dobry moment na wyprawę.
Jeżeli nastawiasz się właśnie na kurki, nie warto maszerować przez las na oślep. Pieprzniki jadalne szczególnie chętnie pojawiają się w lasach iglastych i mieszanych, m.in. pod sosnami, świerkami i brzozami. Dobrym znakiem jest mech, borówczyska i wilgotna ściółka. Warto zaglądać również na obrzeża polan, do jaśniejszych fragmentów lasu oraz niewielkich zagłębień terenu, w których po deszczu dłużej utrzymuje się wilgoć. Kurki rzadko występują samotnie, dlatego po znalezieniu jednej najlepiej zwolnić i dokładnie obejrzeć najbliższych kilka metrów.
Prognozy dla grzybiarzy
Najbliższe dwa dni mogą trochę namieszać w grzybowych planach. We wtorek 8 września i w środę 9 września temperatura miejscami dobije do 29 stopni. Nie oznacza to jednak, że rozpoczęty wysyp nagle się skończy. Tam, gdzie w ostatnich dniach solidnie popadało, a ściółka wciąż trzyma wilgoć, warto nadal zaglądać do lasu. Sama celowałabym przede wszystkim w poranek i w miejsca, które wolniej wysychają, zacienione fragmenty lasu, zagłębienia terenu i okolice porośnięte grubą warstwą mchu.
Jeszcze ciekawiej dla grzybiarzy wyglądają kolejne dni. Po środowym cieple ma przyjść ochłodzenie, a jeśli sprawdzą się również prognozy opadów, las dostanie dokładnie to, czego teraz potrzebuje: kolejną porcję wilgoci i niższe temperatury. Nie spodziewaj się jednak, że następnego ranka po deszczu borowiki zaczną wyrastać jeden obok drugiego. Owocniki potrzebują czasu. Warto za to zapamiętać miejsca, w których grzyby pokazują się już teraz, i wrócić do nich po kilku dniach. Jeśli wilgoć utrzyma się w ściółce, właśnie wtedy obecny wysyp może dostać kolejnego impulsu.


Obserwuj nas na Google














