Wiele dawnych, prostych produktów zniknęło z codziennej kuchni tylko dlatego, że przestaliśmy je rozpoznawać i wykorzystywać. Dziś chętniej sięgamy po to, co modne i zapakowane, a zapominamy o roślinach, które kiedyś zbierano zupełnie naturalnie. Tak właśnie jest z lebiodą. Choć wiele osób kojarzy ją wyłącznie z polem, ogrodem albo zaniedbanym zakątkiem działki, w rzeczywistości może być bardzo ciekawym składnikiem kuchni. Warto wiedzieć, czym jest, jak ją rozpoznać i co dobrego można z niej przygotować.

Lebioda - co to jest?

Lebioda, nazywana też komosą białą, to dziko rosnąca roślina, którą wiele osób zna głównie jako chwast. Występuje bardzo powszechnie w Polsce i łatwo ją spotkać przy ogródkach, na polach, nieużytkach czy przy drogach. Ma jasnozielone liście, czasem jakby lekko oprószone mączystym nalotem, a młode części rośliny są delikatne i nadają się do jedzenia. Najcenniejsze w kuchni są młode liście i wierzchołki pędów. To właśnie one mają łagodny smak, który wielu osobom przypomina coś pomiędzy szpinakiem, sałatą i młodymi szparagami. Im starsza roślina, tym może być twardsza i mniej przyjemna w jedzeniu, dlatego najlepiej zbierać ją wtedy, gdy jest jeszcze młoda i soczysta.

Dlaczego warto zwrócić na nią uwagę? Przede wszystkim dlatego, że to roślina bardzo wszechstronna. Możesz potraktować ją jak zielone warzywo liściaste i dodawać ją tam, gdzie zwykle używasz szpinaku, szczawiu czy botwinki. Jej smak porównuje się do młodych listków szpinaku, a zapach do szparagów, co daje genialny duet w kuchni.

Trzeba jednak pamiętać o jednej ważnej zasadzie - zbieraj lebiodę tylko z czystych miejsc, z dala od ruchliwych dróg, oprysków i terenów przemysłowych. Najlepiej wybierać rośliny młode, zdrowe i świeże, a po przyniesieniu do domu dokładnie je umyć. To podstawa, jeśli chcecie korzystać z dzikich roślin w kuchni bezpiecznie i z przyjemnością.


Fot. AdobeStock, orestligetka

Lebioda - zastosowanie w kuchni

Lebioda daje w kuchni naprawdę sporo możliwości. Najprostszy sposób to potraktowanie jej jak szpinaku. Wystarczy krótko ją obgotować albo poddusić na maśle z czosnkiem, by uzyskać smaczny dodatek do obiadu. Pasuje do jajek sadzonych, ziemniaków, kaszy i mięsa, ale równie dobrze sprawdza się w daniach bezmięsnych. Można też dodać ją do zup jarzynowych, kremów warzywnych i chłodników. Dobrze wypada również w farszach do pierogów, naleśników czy wytrawnych tart. Po podsmażeniu z cebulą i odrobiną śmietanki tworzy prosty, domowy dodatek, który smakuje swojsko, a jednocześnie trochę inaczej niż klasyczny szpinak.

Szukaj jej więc pod nogami na kolejnym spacerze i zapamiętaj, że szczególnie dobrze łączy się z:

  • cebulą i czosnkiem,
  • masłem i oliwą,
  • jajkami,
  • twarogiem i serem feta,
  • kaszą gryczaną i jęczmienną,
  • ziemniakami,
  • koperkiem, natką pietruszki i szczypiorkiem.

Warto pamiętać, że po obróbce termicznej, podobnie jak szpinak, wyraźnie zmniejsza objętość. Zebrana miska liści po chwili duszenia zamieni się w znacznie mniejszą porcję. Dlatego lepiej przygotować jej trochę więcej, jeśli planujesz podać ją dla całej rodziny.

Lebioda duszona z czosnkiem i cebulą

Składniki:

  • 2 duże garście młodej lebiody,
  • 1 cebula,
  • 2 ząbki czosnku,
  • 1 łyżka masła,
  • 1 łyżka oliwy,
  • sól i pieprz do smaku,
  • odrobina soku z cytryny.

Przygotowanie:

  1. Lebiodę dokładnie przebierz, opłucz kilka razy i osusz.
  2. Cebulę pokrój w drobną kostkę, a czosnek posiekaj.
  3. Na patelni rozgrzejcie masło z oliwą. Wrzućcie cebulę i smaż, aż się zeszkli. Następnie dodaj czosnek, a po chwili lebiodę.
  4. Duście całość przez kilka minut, aż liście zmiękną.
  5. Dopraw całość solą, pieprzem i kilkoma kroplami soku z cytryny. Podawaj jako dodatek do ziemniaków, jajka sadzonego albo kotletów.