Czerstwe pieczywo, które zostaje niezjedzone po świętach to częsty problem. Szczególnie może dać znać o sobie w tym roku, bo Wigilia wypada w środę, pierwszy i drugi dzień świąt to czwartek oraz piątek, a zaraz po nich zaczyna się weekend. Mamy więc wiele dni wolnych od handlu i spore potrzeby konsumpcyjne. Świąteczne jedzenie trzeba gdzieś przechowywać, nic dziwnego, że lodówka i zamrażarka będą pękać w szwach i nie pomieszczą już bułek czy chleba. Jak w takiej sytuacji poradzić sobie z suchym pieczywem, które zalega w chlebaku?
Co zrobić z czerstwego chleba po świętach?
Sposobów i patentów jest wiele, co najmniej kilka z nich jest powszechnie znanych. Z takich resztek często przygotowuje się pudding chlebowy. Wystarczy zalać suche pieczywo kremową masą z jajek oraz śmietanki (z dowolnymi dodatkami w zależności od tego, czy chcemy otrzymać deser czy danie wytrawne) i zapiec w piekarniku. W wersji na słodko szczególnie dobrze sprawdza się do tego celu chałka.
Równie popularne jest szykowanie grzanek z serem i wędliną (w piekarniku) lub tostów francuskich w jajku (na patelni). Suchy chleb przydaje się do przerobienia na małe grzanki do sałatek czy zup kremów. Wystarczy pokroić go w kostkę i podsmażyć na maśle, aż zbrązowieje.
Na śląsku znana jest wodzionka, czyli cienka zupa z dodatkiem czosnku, dużej ilości pieprzu oraz właśnie czerstwego chleba. Od Austriaków natomiast możemy pożyczyć pomysł szykowania knedli z suchego pieczywa (Kaspressknödel), które świetnie będą smakować z ulubionym sosem lub gulaszem.
Z kolei sucha bułka, jak Polska długa i szeroka, ląduje w maszynce do mięsa i przerabiana jest na domową bułkę tartą. Podobny pomysł narodził się w słonecznej Italii wiele wieków temu. Tak powstał błyskawiczny włoski frykas, czyli pangrattato.
Fot. Getty/iStock, Kondor83
Co to jest pangrattato?
Pangrattato to rodzaj posypki z bułki tartej albo rozdrobnionych kawałków czerstwego pieczywa przesmażonych na oliwie. Jej dźwięczna nazwa wywodzi się z połączenia dwóch włoskich słów: pane i grattato, oznaczających dosłownie chleb tarty. To coś więcej niż nasza polska bułka tarta, którą możesz kupić w pobliskim sklepie lub zrobić samodzielnie. To bardzo aromatyczny dodatek do różnego typu dań, wykorzystywany w domowej kuchni włoskiej od wieków. Dzięki pangrattato każda potrawa zyskuje nową jakość i pożądaną chrupkość.
Pierwsze przepisy na tę pachnącą posypkę powstały w Kalabrii i na Sycylii, czyli w regonach, gdzie domowy chleb oraz własna oliwa były podstawą codziennego menu. Z połączenia suchego pieczywa, oliwy oraz łatwo dostępnych ziół, powstawał apetycznie pachnący dodatek do potraw, który był niebotycznie tani w porównaniu z luksusowym parmezanem, a spełniał podobną rolę. W dodatku miał ciekawszą konsystencję, bo w odróżnieniu od klasycznego sera przyjemnie chrupał. Z czasem pangrattato przestało ono być symbolem włoskiej oszczędności i zyskało popularność nie tylko w całym kraju, ale też na świecie.
Podstawowy przepis na pangrattato
Składniki:
- 3 łyżki oliwy z oliwek (najlepiej extra virgin)
- 1 ząbek czosnku
- sól morską
- świeżo mielony pieprz
Sposób przygotowania:
- Chleb rozdrobnij w malakserze lub zetrzyj na tarce o grubych oczkach.
- Rozgrzej dużą patelnię i wlej na nią oliwę z oliwek, po chwili dorzuć posiekany ząbek czosnku.
- Po 30 s dosyp bułkę tartą.
- Całość smaż, cały czas mieszając, do momentu aż czerstwe pieczywo stanie się złociste.
Gotowe pangrattato dopraw do smaku solą i pieprzem. Do tej podstawowej wersji możesz też dodać: bazylię, tymianek, oregano, chili, skórkę otartą z cytryny lub posiekane orzechy.
Do czego używać pangrattato?
Włoska posypka wspaniale współgra z wieloma daniami zarówno włoskimi, jak i polskimi. Pangrattato możesz dodawać do:
- makaronów z sosem (zamiast klasycznego parmezanu lub jako dodatek ekstra poza parmezanem)
- zup kremów
- lekkich zup włoskich typu minestrone, żeby stały się bardziej sycące
- sałatek
- ryb (zamiast klasycznej panierki)
Pangrattato idealnie sprawdzi się u osób, które nie mogą lub nie chcą jeść nabiału jako tani, roślinny zamiennik parmezanu.
Fot. Getty/iStock, lauraag
















