Maltańska kuchnia potrafi zaskoczyć. Łączy wpływy śródziemnomorskie, włoskie i arabskie, ale jednocześnie ma swoje charakterystyczne receptury, których trudno szukać gdzie indziej. Właśnie takie jest to zielone smarowidło. Gdy pierwszy raz spróbowałam go z chrupiącym pieczywem, byłam przekonana, że kryje w sobie jakiś wyszukany składnik. Okazało się jednak, że bazuje na produkcie, który w Polsce jest dobrze znany, choć najczęściej jemy go w zupełnie innej formie. Warto dać mu drugie życie, bo efekt naprawdę pozytywnie zaskakuje.

Na Malcie tę pastę zna niemal każdy. W Polsce wciąż jest mało popularna

Bigilla to jedna z najbardziej charakterystycznych past kuchni maltańskiej. Tradycyjnie przygotowuje się ją z suszonego bobu odmiany tic beans, który po ugotowaniu rozciera się z czosnkiem, oliwą, natką pietruszki i przyprawami. W wielu domach dodaje się także świeżą miętę oraz odrobinę soku z cytryny, dzięki czemu pasta nabiera przyjemnej świeżości.

Na Malcie bigilla najczęściej trafia na stół jako przekąska. Podaje się ją z chrupiącym pieczywem, lokalnymi krakersami water biscuits zwanymi galletti, świeżymi warzywami albo jako element większego zestawu przystawek. Ma gęstą, kremową konsystencję i wyrazisty, czosnkowy smak, który dobrze komponuje się z prostymi dodatkami.

A jeśli poszukujesz innych zagranicznych inspiracji na pasty do chleba, zajrzyj na nasz kanał nadawczy. Widziałam tam świetny przepis na kubańskie smarowidło.

Tak zrobisz maltańską pastę z bobu

Oryginalna bigilla powstaje z suszonego bobu, ale w domowych warunkach bez problemu przygotujesz ją ze świeżego lub mrożonego bobu. Najważniejsze jest dokładne ugotowanie ziaren i zdjęcie z nich skórek. Dzięki temu pasta będzie gładka i aksamitna.

Podczas miksowania dolewaj oliwę stopniowo. Łatwiej będzie uzyskać konsystencję, która najlepiej sprawdzi się do smarowania pieczywa. Jeśli lubisz ostrzejsze smaki, na końcu dodaj odrobinę płatków chili. Część oliwy możesz zastąpić niewielką ilością zimnej wody, jeśli zależy ci na lżejszej konsystencji. Niektórzy wzbogacają pastę kuminem lub mielonym pieprzem, a miłośnicy bardziej cytrusowego smaku dodają nieco więcej soku z cytryny. Bigilla dobrze smakuje także z posiekanymi oliwkami albo prażonym sezamem rozsypanym na wierzchu tuż przed podaniem.

Getty/iStock, Materio

Przepis na bigillę, czyli maltańskie smarowidło do chleba

Składniki:

  • 1 kg ugotowanego bobu, obranego ze skórek
  • 3 łyżki posiekanej świeżej natki pietruszki
  • 5 listków świeżej mięty
  • 3 ząbki czosnku
  • około 1/2 szklanki oliwy z oliwek
  • sok wyciśnięty z połowy cytryny
  • sól do smaku
  • opcjonalnie płatki chili

Sposób przygotowania:

  1. Ugotuj bób przez około 30 minut, jeśli korzystasz ze świeżego lub mrożonego. Odcedź go, lekko przestudź i dokładnie obierz każde ziarno ze skórki.
  2. Przełóż obrany bób do kielicha blendera lub malaksera. Dodaj natkę pietruszki, listki mięty, obrane ząbki czosnku, sok z cytryny oraz szczyptę soli.
  3. Zacznij miksować, stopniowo wlewając oliwę z oliwek. Dodawaj ją partiami, aż pasta stanie się gładka i uzyska konsystencję odpowiednią do smarowania chleba.
  4. Spróbuj gotowej pasty i w razie potrzeby dopraw większą ilością soli lub dodaj płatki chili, jeśli lubisz delikatną ostrość.
  5. Wstaw bigillę do lodówki na kilka godzin. Po schłodzeniu smaki lepiej się połączą, a pasta stanie się jeszcze smaczniejsza.