W tym pomyśle najbardziej przekonuje mnie prostota, która prowadzi do zupełnie innego efektu niż znane nam wszystkim w Polsce placki z surowych tartych ziemniaków. Ziemniaczane purée łączy się tu z cebulą podsmażoną z kurkumą, a potem kryje porcję sera. Tak właśnie powstają llapingachos: sycące, złociste placki rodem z Ekwadoru.
Ekwadorskie placki z serem w środku
Llapingachos przygotowuje się z ziemniaków o dużej zawartości skrobi. Dzięki nim masa dobrze trzyma kształt i daje się łatwo zamknąć wokół nadzienia. Kurkuma nie dominuje smaku, ale nadaje wnętrzu ciepły, intensywnie żółty kolor. Cebula wnosi słodycz i lekko pikantny aromat, który dobrze łączy się z łagodną mozzarellą (tutaj trzeba przyznać, że Ekwadorczycy wykorzystują jako nadzienie własny, rodzimy ser niedostępny raczej w Europie).
To właśnie jednak ser (dowolny rodzaj) sprawia, że ekwadorskie placki ziemniaczane nie przypominają tych smażonych z surowych, startych kartofli. Po przekrojeniu środek jest miękki i wilgotny, a w tym przypadku gorąca mozzarella delikatnie się rozciąga. Z wczorajszych ziemniaków można przygotować je jeszcze sprawniej, o ile purée nie było wcześniej doprawione dużą ilością masła ani mleka.
Przepis na ekwadorskie placki ziemniaczane
Składniki:
- ok. 1 kg mączystych ziemniaków (może być zimne purée po obiedzie)
- 1 średnia cebula
- 2 łyżeczki kurkumy
- 150 g mozzarelli tartej lub drobno pokrojonej
- 1 łyżka oleju
- sól
Sposób przygotowania:
- Ziemniaki obierz, pokrój na podobnej wielkości kawałki i ugotuj w osolonej wodzie do pełnej miękkości. Dokładnie je odcedź, odstaw na minutę bez przykrycia, aby odparowały, a następnie utłucz na gładkie purée. Ewentualnie skorzystaj z ziemniaków, które zostały ci po poprzednim obiedzie.
- Cebulę posiekaj bardzo drobno. Rozgrzej olej na patelni, dodaj cebulę, kurkumę i szczyptę soli. Smaż kilka minut na małym ogniu, aż cebula zmięknie i nabierze złotego koloru.
- Dodaj cebulę z przyprawą do ciepłych ziemniaków. Wyrób masę łyżką lub dłonią, aż kurkuma równomiernie ją zabarwi. Przykryj miskę i odstaw na godzinę.
- Podziel ziemniaczaną masę na 8 porcji. Z każdej uformuj kulkę wielkości małej pięści, zrób w niej zagłębienie i włóż porcję mozzarelli. Dokładnie zlep brzegi, a następnie delikatnie spłaszcz kulkę na gruby, płaski placek.
- Ułóż placki na talerzu lub desce, przykryj i schowaj do lodówki na co najmniej 30 minut. Dzięki temu będą zwarte i łatwiej usmażą się bez pękania.
- Rozgrzej patelnię z nieprzywierającą powłoką bez dodatku tłuszczu. Smaż placki partiami na średnim ogniu po 4-5 minut z każdej strony, aż pojawi się złota, lekko przypieczona skórka, a ser w środku zacznie się topić.
Smacznego!
Z czym podawać llapingachos?
W Ekwadorze llapingachos bywają dodatkiem do dań głównych, ale same również tworzą pełny obiad. Najprościej podać je z jajkiem sadzonym, którego płynne żółtko dobrze łączy się z ziemniaczanym wnętrzem. Obok połóż dowolne warzywa i np. marynowaną cebulę: pokrój ją w cienkie piórka, oprósz solą i zalej sokiem z cytryny na około 30 minut przed podaniem.
Do tych placków pasuje też prosty sos z orzeszków ziemnych. Wystarczy zmiksować lub bardzo drobno rozetrzeć prażone orzeszki z niewielką ilością ciepłej wody, solą i odrobiną soku z cytryny, aby uzyskać gęsty dodatek. Kremowy sos, kwaśna cebula i gorące placki z mozzarellą tworzą zestaw, który skutecznie odciąga uwagę od zwykłych placków ziemniaczanych.
Źródło przepisu: comedorartesano.wordpress.com


Obserwuj nas na Google














