Śliwki zwykle kojarzą się z plackiem pod kruszonką, powidłami albo kompotem, ale mogą też odegrać zupełnie inną rolę. Z kilkoma dodatkowymi składnikami są w stanie stworzyć intensywnie owocowe słodkości, które po schłodzeniu kuszą kolorem i przyjemną konsystencją. U mnie największe zainteresowanie wzbudzają, zanim jeszcze trafią na talerzyk, bo każdy chce wiedzieć, co właściwie kryje się pod nazwą „ametystowe igraszki”. I właśnie w tym tkwi cały ich urok – ze zwyczajnych sierpniowych śliwek powstaje coś, czego trudno spodziewać się po misce niepozornych owoców.

Co trzeba wiedzieć o tym przepisie?

„Ametystowe igraszki” powstają przede wszystkim z dojrzałych śliwek, cukru i soku z cytryny, a odpowiednią konsystencję nadaje im żelatyna. Nie traktuj ich jednak jak zwykłych żelków z soku. Tutaj bazą są całe owoce razem ze skórką, dlatego smak pozostaje wyraźnie śliwkowy, a kolor jest tak głęboki.

Kluczowe jest porządne odparowanie owoców. Masa powinna stać się gęsta niemal jak na powidła. Dopiero wtedy połącz ją z żelatyną i zostaw do stężenia. Dzięki temu poduszeczki zachowają kształt, ale nie stracą swojej przyjemnej, miękkiej konsystencji.

Możesz wylać całość do jednej formy i później pokroić albo od razu wykorzystać silikonowe tacki jak na czekoladki lub praliny. Ten drugi sposób wybierz, jeśli chcesz uzyskać zgrabne, zaokrąglone poduszeczki podobne do tych ze zdjęcia głównego.

Cukrową otoczkę zostaw na sam koniec. Najlepiej dekorować słodycze tuż przed podaniem. Dzięki temu kryształki pozostaną widoczne i nie zdążą rozpuścić się na wilgotnej powierzchni owocowych kąsków.

Przepis na „ametystowe igraszki” z polskich śliwek

Składniki:

  • 1,4 kg dojrzałych śliwek
  • 400 g cukru
  • sok z 1 cytryny
  • ok. 14 g żelatyny w proszku
  • dodatkowo ok. 80-100 g drobnego cukru do obtoczenia

Sposób przygotowania:

  1. Przygotuj prostokątną formę o wymiarach około 18 cm x 28 cm i wyłóż ją folią spożywczą, pozostawiając jej nadmiar przy brzegach. Lub przygotuj silikonowe foremki do pralinek.
  2. Umyj śliwki i dokładnie je osusz. Przekrój każdą na pół, usuń pestkę, a miąższ razem ze skórką pokrój na mniejsze, niekoniecznie regularne kawałki.
  3. Przełóż śliwki do szerokiego garnka z grubszym dnem. Dodaj cukier oraz sok z cytryny. Zacznij podgrzewać na średnim ogniu. Mieszaj regularnie, szczególnie przy dnie.
  4. Gotuj śliwki około 20 minut. W tym czasie powinny się rozpaść, a nadmiar płynu ma częściowo odparować. Nie przykrywaj garnka
  5. Zblenduj gorącą masę. Rozdrobnij szczególnie pozostałe kawałeczki skórek. Następnie gotuj ją jeszcze około 10 minut, często mieszając. Powinna być gęsta, jednolita i przypominać dżem. 
  6. Odmierz żelatynę. Zalej ją niewielką ilością zimnej wody i pozostaw do napęcznienia. Nie wsypuj suchej żelatyny bezpośrednio do owocowej masy, bo może utworzyć grudki.
  7. Zdejmij garnek z ognia. Odczekaj chwilę, żeby masa przestała intensywnie wrzeć. Dodaj napęczniałą żelatynę i bardzo dokładnie wymieszaj, aż całkowicie się rozpuści. 
  8. Od razu przelej śliwkową masę do przygotowanej formy. Wyrównaj powierzchnię. Jeśli korzystasz z silikonowych foremek, rozlej masę do poszczególnych wgłębień. Wygodnie zrobisz to małą chochelką albo dzbankiem z dziobkiem.
  9. Pozostaw masę do lekkiego przestudzenia, a następnie włóż ją na kilka godzin do lodówki. Najbezpieczniej daj jej co najmniej 4-5 godzin.
  10. Wyjmij zastygniętą masę z dużej formy i pokrój ostrym nożem na kawałki o boku około 2,5-4 cm. Jeśli używasz silikonowych foremek, delikatnie wypchnij z nich każdą poduszeczkę.
  11. Wsyp drobny cukier do miseczki i obtocz w nim śliwkowe żelki ze wszystkich stron. Do czasu podania trzymaj je w lodówce.