Jako dzieciak lat 90-tych pamiętam czasy kulinarnego przełomu. Kiedy domowa kuchnia pełna była jeszcze tradycyjnych, regionalnych dań zachwycających swoją prostotą, a jednocześnie zaczęły napływać różne nowinki ze świata. Cenię sobie każde z tych doświadczeń, ale ze szczególnym rozrzewnieniem wracam do dawnych potraw serwowanych przez babcię. Gdzie prym wiodły tanie składniki takie jak kasze i kartofle. Nie potrzebowały nawet wyszukanego towarzystwa ani specjalnych technik, żeby tworzyć sycące i pożywne danie. Zupę nylonówkę z przepisu babci Teresy przyrządziłam klasycznie, ale okrasiłam ją łezką z oka. 

Nylonówka – co to takiego i skąd wzięła się nazwa?

Zupa nylonówka, nazywana także małpim rosołem lub zupą grysikową, zaczęła pojawiać się w polskich kuchniach w czasach powojennych – w latach 40. i 50. XX wieku. Często serwowano ją w poniedziałki w barach mlecznych, była także typowym gościem stołówek pracowniczych, studenckich i szkolnych. Cieszyła się popularnością przez cały okres PRL-u, ponieważ stanowiła szybki, tani i lekki posiłek bez mięsa

To nic innego jak zupa jarzynowa z kaszą manną. Do jej wykonania wystarczy mieć pęczek włoszczyzny, ziemniaki i grysik. Proste, ale genialne. Zupa przyjemnie syci i rozgrzewa, mimo że nie zawiera specjalnych „wkładek”. Jej fenomen opiera się na delikatności i subtelnym aromacie jarzyn oraz podstawowych polskich ziół. 

Swoją nazwę zawdzięcza właśnie kaszy. Ze względu na ten dodatek na zupie tworzy się charakterystyczny, cienki, przezroczysty „kożuszek” kojarzący się z nylonową powłoczką. Jednocześnie potrawa nie robi się kleikowa ani ciężka. 

Przepis na hit stołówek z PRL

Składniki:

  • 4 ziemniaki
  • 2 marchewki
  • 1 korzeń pietruszki
  • 1 por 
  • 1/2 korzenia selera
  • 1 cebula
  • 4 łyżki kaszy manny
  • 2 ząbki czosnku
  • 2 liście laurowe
  • koperek
  • sól i pieprz do smaku

Przygotowanie:

  1. Obierz marchewkę, pietruszkę i seler. Opłucz je z zanieczyszczeń. Zetrzyj je na dużych oczkach tarki.
  2. Białą część pora pokrój w półplasterki. Cebulę przetnij na pół i opal nad palnikiem lub zrumień na patelni, żeby wydobyć z niej maksimum aromatu i nadać złocistą barwę zupie. Posiekaj koperek.
  3. Ziemniaki obierz, opłucz i pokrój w kostkę. Zdejmij łupinę z czosnku, lekko zmiażdż go bokiem noża.
  4. Wrzuć wszystkie warzywa oprócz ziemniaków do garnka. Zalej je wodą, tak by je całkowicie przykryć. Dodaj liście laurowe. Gotuj przez 20 minut na małym ogniu.
  5. Dorzuć ziemniaki. Gotuj zupę jeszcze przez około 15 minut.
  6. Wsyp kaszę mannę, zamieszaj i poczekaj, aż napęcznieje, mniej więcej 5 minut. 
  7. Dodaj koperek, dopraw zupę solą i pieprzem do smaku.  

Fot. Redakcja MojeGotowanie.pl

Inne klasyczne przepisy z grysikiem

Kasza manna była gwiazdą PRL-u. Dzięki niej powstawało wiele dań, zarówno wytrawnych, jak i na słodko. Świetnie pamiętam szybkie ciasto bez pieczenia, które robiła moja babcia. Miało budyniowy krem, często z dodatkiem kakao, i spód z herbatników. Ale to tylko jedna z propozycji, bo skromny grysik miał też moc tworzenia innych hitów jadłospisu, takich jak:

  • kaszka na mleku – klasyk klasyków, można podawać ją z owocami, dżemem lub bakaliami,
  • kluseczki kładzione do zupy – niezwykle delikatne i szybkie, idealne do zarówno do rosołu, jak i do pomidorowej,
  • puszyste placuszki na słodko – świetna alternatywa dla pracochłonnych racuchów,
  • chałwa z kaszy manny – deser z PRL-u na wzór tureckiego lub greckiego przysmaku.

Warto czasem pochylić się nad tym prostym składnikiem, bo ma zaskakująco duży potencjał. Możesz także używać go do zagęszczania –  m.in. kremów do tortu, zup i pasztetów.