Podczas zakupów w Lidlu wypatrzyłam prawdziwy leśny rarytas, który od razu wylądował w moim koszyku. W domu zniknął ze stołu szybciej, niż zdążyłam przygotować pozostałe dodatki. Rodzina jednogłośnie zażądała smakowitej powtórki, więc następnego dnia skoro świt (o 6, żeby zdążyć przed pracą...) pognałam do sklepu po zapas.

Naprawdę, tak było - wzięłam jedno opakowanie na spróbowanie, bo początkowo nie byłam przekonana, czy domownikom przypadnie do gustu. W końcu nie każdy przepada za bardziej wyrazistymi wędlinami. Okazało się jednak, że moje obawy były zupełnie niepotrzebne. Kiedy postawiłam je na stole, wszyscy zaczęli się częstować, a po kilku minutach po przekąsce nie było już śladu.

Leśny przysmak z Lidla zrobił furorę w moim domu

Bohaterowie mojego dzisiejszego tekstu to smaczne kabanosy z dziczyzny i wieprzowiny od marki Skarby Lasu. To propozycja dla osób, które lubią tradycyjne mięsne przekąski, ale od czasu do czasu mają ochotę na coś innego niż zwykłe kabanosy drobiowe czy wieprzowe. Dodatek dziczyzny sprawia, że produkt wyróżnia się na tle klasycznych wyrobów dostępnych w sklepach.

Wystarczy otworzyć opakowanie, przełożyć kabanosy na deskę i podać z ulubionymi dodatkami. U mnie najlepiej sprawdzają się ogórki kiszone, musztarda, świeży chleb i kilka plasterków sera. Taki zestaw błyskawicznie zamienia się w konkretną przekąskę na wieczór.

kabanosy z dziczyznąRedakcja MojeGotowanie.pl

Kabanosy można również zabrać do pracy, na wycieczkę albo podać podczas rodzinnego spotkania. Ja lubię pokroić je na mniejsze kawałki i ułożyć obok serów, pomidorków koktajlowych oraz marynowanych warzyw. Wygląda to znacznie bardziej efektownie niż zwykła kanapka, a pracy jest przy tym naprawdę niewiele.

W Lidlu wypatrzyłam je w promocji. Następnego dnia wróciłam po więcej

Nie ukrywam, że do zakupu zachęciła mnie również cena. Regularnie kabanosy Skarby Lasu kosztują 10,99 zł za opakowanie, ale mnie udało się trafić na promocję i zapłaciłam tylko 8,99 zł. 

Pierwsze opakowanie otworzyliśmy jeszcze tego samego dnia. Mąż od razu zapytał, dlaczego kupiłam tylko jedno, a reszta rodziny szybko przyznała mu rację. Nie spodziewałam się, że niepozorne kabanosy wywołają aż takie zainteresowanie.

Dlatego następnego ranka postanowiłam nie zwlekać. O szóstej byłam już gotowa do wyjścia, żeby zdążyć przed pracą na otwarcie Lidla i sprawdzić, czy mój nowy ulubieniec nadal czeka na półce. Tym razem nie zamierzałam poprzestać na jednym opakowaniu.

Do czego wykorzystać kabanosy z dziczyzny?

Choć najczęściej podaję je jako samodzielną przekąskę, szybko znalazłam dla nich również kilka innych zastosowań. Pokrojone na plasterki mogą urozmaicić jajecznicę, omlet albo wytrawną tartę. Pasują także do domowych zapiekanek i dań z ziemniakami.

Ciekawym pomysłem jest dodanie niewielkiej ilości kabanosów do makaronu z cebulką, pieczarkami i sosem śmietanowym. Wystarczy je pokroić, krótko podsmażyć i połączyć z pozostałymi składnikami. Dzięki temu prosty obiad nabiera bardziej wyrazistego charakteru.

Można też przygotować z nimi szybkie koreczki. Kawałek kabanosa, kostka żółtego sera i plasterek ogórka konserwowego tworzą przekąskę, która świetnie sprawdzi się na imprezie.