Jeszcze niedawno mało kto zwracał na niego uwagę, bo jest „zawsze pod ręką” i znają go wszyscy. Dziś wraca w zupełnie nowej odsłonie: jako składnik, który ma dodać daniom charakteru i odrobiny kulinarnej odwagi. Trend nie narodził się na targach w Polsce ani w domowych spiżarniach, tylko za oceanem. I właśnie stamtąd płynie sygnał, że to, co znamy od lat głównie ze śniadania czy deseru, może za chwilę stać się symbolem nowoczesnej kuchni. Chodzi o czarną porzeczkę. 

Hitowy smak Ameryki 2026

Choć ten owoc wywodzi się z Europy i Azji Środkowej, to właśnie w Stanach Zjednoczonych dostał właśnie szansę na światową karierę. Firma McCormick, właściciel m.in. marki Kamis, ogłosiła go „Smakiem Roku 2026” i wytypowała na jeden z najgorętszych trendów kulinarnych, choć w kuchni amerykańskiej jest nie od dziś.

Wystarczy wspomnieć połączenie masła orzechowego i dżemu porzeczkowego (peanut butter & jelly), obecne w jednym z wariantów słynnych kanapek Elvisa (choć akurat samemu piosenkarzowi dżem nie był potrzebny do szczęścia). Dżem porzeczkowy pełni jednak w takiej kanapce ważną rolę. Na zasadzie kontrastu podbija smak pozostałych, przyciężkich składników (chleba tostowego, masła orzechowego, banana i smażonego boczku). Dzięki niemu takie połączenie jest znacznie przyjemniejsze.

AdobeStock WavebreakmediaMicro

Według ekspertów marki to składnik, który potrafi dodać potrawom wyrazu i sprawić, że nawet proste dania zaczynają wyglądać i smakować bardziej nowocześnie. Trendsetterzy i kucharze zwracają też uwagę na to, do ilu dań pasuje i w jak dobry sposób na nie wpływa. Nadaje im świeżość, a jednocześnie zdecydowanie ciekawszy, bogatszy smak niż oklepana już cytryna czy limonka.

Polska porzeczką stoi

Tu pojawia się paradoks. Polska od lat znajduje się w światowej czołówce producentów porzeczek. Z danych KOWR wynika, że jesteśmy drugim producentem na świecie, a w UE aż około 70% porzeczek pochodzi właśnie z naszych upraw. W 2023 roku zebrano w Polsce blisko 130 tysięcy ton wszystkich porzeczek, z czego ponad 90 tysięcy ton stanowiła czarna porzeczka.

Polskie uprawy zajmują ponad 44 tysiące hektarów, a porzeczki uprawia prawie 18 tysięcy gospodarstw. W lipcu 2025 roku padł nawet rekord polskiego i światowego sadownictwa. Z 1 hektara w Józefowie zebrano ponad 19 ton owoców. Mimo to w codziennej kuchni wciąż myślimy o niej głównie w kontekście przetworów - zbieramy owoce na soki i dżemy.

Do czego pasują czarne porzeczki?

Jeśli myślisz o niej wyłącznie w kontekście deserów i ciast, warto spojrzeć szerzej i w sezonie potraktować ją z większym poważaniem. Czarna porzeczka świetnie odnajduje się w daniach obiadowych i na kolację. Możesz dodawać ją do pieczonego mięsa, zwłaszcza tam, gdzie potrzebny jest kontrast dla intensywnego smaku - zamiast kwaskowej żurawiny czy wiśni.

Sprawdza się jako baza do glazur, do marynat ziołowych, a także jako dodatek do dań z dziczyzny lub drobiu. Dobrze łączy się na sos z cebulą, octem balsamicznym i przyprawami korzennymi, tworząc głębokie, wyraziste kompozycje. Coraz częściej pojawia się też jako składnik sałatek na ciepło (np. z kozim serem) albo dodatek do wytrawnych past, pasztetów i sosów. Jeśli chcesz być o krok przed trendami, to właśnie tutaj warto dać jej szansę.