Już na samą myśl o tych piankach się uśmiecham. To najsmaczniejsza forma kolagenu, jaką do tej pory jadłam. Pianki wychodzą sprężyste i dosłownie rozpływają się w ustach. Aż trudno uwierzyć, że powstają z tak prostych składników. Jabłka dają naturalną słodycz i świeżość, mleko dodaje łagodności, a żelatyna to źródło kolagenu i element, który sprawia, że po ubiciu pianki zyskują puszystą strukturę.
Domowe kolagenowe pianki z jabłek
Ceny kolagenu sklepach naprawdę potrafią zadziwić. Pojedyncza porcja smakowego kolagenu do picia to nawet kilka złotych. Zachęcona potencjalnymi efektami, chętnie sięgam po kolagenowe produkty. Sama gotuję bulion kolagenowy, wybieram mięsne kąski pełne kolagenu, ale nie zawsze mam ochotę na wytrawne dania.
Łatwiej mi zjeść kolagen na słodko, np. w formie takiej pysznej pianki czy napoju. Zdecydowałam jednak, że nie będę przepłacać za smakowe proszki z kolagenem, a zrobię go sama w domu. To nie do końca to samo pod katem składu, ale nie wybrzydzam i nie wdaje się w szczegóły. Taka kolagenowa pianka na bazie żelatyny też jest super opcją.
To propozycja idealna, bo jest kolagenowa i jednocześnie słodka. Spełnia mi lekką zachciankę na słodycze. Nie jest to ciężkie ciasto z kremem, tylko delikatna pianka, bez cukru.
Samo przygotowanie masy zajmuje maksymalnie kilkanaście minut. Najwięcej czasu potrzeba na stężenie w lodówce, ale to już tylko pasywne czekanie Wystarczy, że przelejesz puszystą masę do foremki i wstawisz ją na kilka godzin do chłodu.
Jeśli chcesz uzyskać naprawdę puszystą konsystencję, ubij masę bardzo dokładnie, im więcej powietrza wtłoczysz, tym bardziej pianki będą przypominały jadalne chmurki.
Przepis na 3-składnikowe kolagenowe pianki
Składniki
- 400 g jabłek
- 50 g żelatyny
- 150 ml mleka
Sposób przygotowania
- Obierz jabłka, usuń gniazda nasienne i pokrój je w kostkę.
- Wrzuć jabłka do garnka, wlej mleko i podduś całość na małym ogniu, aż owoce całkowicie zmiękną.
- Zdejmij garnek z ognia i zblenduj wszystko na gładką, jednolitą masę.
- Do jeszcze ciepłej masy dodaj żelatynę i bardzo dokładnie ubij, aż stanie się puszysta i napowietrzona.
- Przelej gotową masę do foremki i wstaw do lodówki na kilka godzin, aż całkowicie stężeje.
- Po schłodzeniu wyjmij deser z foremki, pokrój na kawałki i, jeśli chcesz, obsyp ksylitolem w pudrze. Dzięki temu pianki nabiorą bardziej deserowego charakteru.
Ja najczęściej jem te pianki po prostu wprost z foremki, jak galaretkę.
Wariacje na temat pianki kolagenowej
Większość przepisów na podobne pianki kolagenowe bazuje na słodkich galaretkach. Wolę wybrać czystą żelatynę i nadać jej smak jabłkami, a unikać barwników czy cukru z galaretek. Podobny przepis widziałam kiedyś w internecie, jednak zmieniłam go i dopasowałam do moich upodobań. W mojej wersji tego przepisu jabłka nie są duszone na wodzie, a na mleku. Dzięki temu moje pianki są trochę ciekawsze w smaku, leciutko mleczne, a nie wodniste.
Przepis możesz dostosować do swoich upodobań. Jeśli chcesz zrobić żelki z bardziej zwartą strukturą, weź mniej płynów lub dłużej gotuj jabłka, by więcej płynu odparowało. Możesz też dodać sok z cytryny, miód, cynamon, by urozmaicić smak deseru.
















