W PRL głównym źródłem kolagenu były skóra i chrząstki z kurczaka czy np. nóżek wieprzowych. Ale one nie nadawały się do szykowania deserów. Do tego celu świetnie nadawała się zwykła żelatyna, która także jest źródłem naturalnego kolagenu. Pamiętam, jak ze względu na stan zdrowia, mama szykowała mi takie przysmaki. Od tamtego czasu po dziś dzień uwielbiam galaretki w każdym wydaniu. A te uszykowane na bazie naturalnych soków cenię sobie najbardziej. Dlatego tym razem „sprzedaję” ci przepis na mój ulubiony kolagenowy deser. Same naturalne składniki, żadnych sztuczności i cudowny smak. No i nie ma potrzeby biec po kolagenowe pigułki.
Przepis na kolagenowy deser lepszy niż w PRL
Składniki (na 6 szklanek deseru):
- 750 ml soku z mandarynek (świeżo wyciskany)
- 150 ml soku z cytryny
- 100 ml wody
- 7 łyżeczek żelatyny
- 80-100 g serka mascarpone
- 50 ml śmietany kremówki
- 1 łyżeczka cukru waniliowego
- 2 mandarynki (do dekoracji)
Sposób przygotowania:
- Przecedź sok z mandarynek i cytryn przez gazę, aby oddzielić płyn od ewentualnych „farfocli”. Dzięki temu galaretka będzie nieco bardziej klarowna.
- Przelej 700 ml soku z mandarynek do rondelka, podgrzej nieco i rozsyp na wierzchu soku 4,5 łyżeczki żelatyny. Pozwól jej nasiąknąć, a potem zdejmij rondelek z ognia i mieszaj, aż żelatyna się rozpuści.
- Rozlej płynną galaretkę do szklanek, wystudź i wstaw do lodówki do całkowitego stężenia (minimum) 2 godziny.
- Rozpuść łyżeczkę żelatyny w śmietance, podgrzewając ją w garnuszku. Odstaw do wystudzenia.
- Gdy śmietana ostygnie, wlej ją do miski, dodaj serek mascarpone i krótko zmiksuj, aby powstał krem.
- Wyjmij galaretki z lodówki i na każdą nałóż warstwę kremu z mascarpone. Zostaw trochę kremu do dekoracji. Postaraj się, aby warstwa była równa na całej powierzchni. Ponownie staw do lodówki, tym razem na 45 minut.
- Resztę kremu włóż do rękawa cukierniczego i wyciśnij z niego na wyłożony papierem do pieczenia talerzyk ozdobne „kleksy”, które potem przełożysz na wierzch galaretek. Wstaw do lodówki, aby krem stężał.
- W tym czasie ugrzej 100 ml wody i rozpuść w niej pozostałą żelatynę. Dodaj sok z cytryny oraz resztę soku z mandarynek i odstaw do wystudzenia.
- Gdy warstwa kremu stężeje w szklankach, zalej ją galaretką cytrynową. Wstaw do lodówki na 1,5 godziny.
- Gdy galaretka cytrynowa stężeje, możesz ozdobić desery. Poukładaj na wierzchu cząstki z 2 mandarynek i dodaj wcześniej przygotowane „kleksy” z mascarpone. Podawaj.
AdobeStock, Vasyl
Praktyczne rady
Jeśli chcesz przyspieszyć proces tężenia galaretek, użyj o 25% więcej żelatyny do każdej części deseru. Wtedy i galaretki, i krem z mascarpone szybciej się zestalą. Skorzystaj z mrozu za oknem i do studzenia stawiaj galaretki na parapecie.
Wlewaj galaretki małym strumieniem, aby nie ochlapać nimi ścianek szklanki. Jeśli przy nakładaniu kremu usmarujesz je (lub ochlapiesz ścianki galaretką), przetrzyj je ostrożnie ręcznikiem papierowym. Chodzi o to, żeby każda warstwa była idealnie odcięta od poprzedniej. Ręcznikiem papierowym można w razie potrzeby „narysować” na szkle wyraźną granicę warstwy kremu. To bardzo poprawia prezencję deseru.
W wersji na skróty można przygotować tylko galaretkę z mandarynek. Na wierzchu daj krem z mascarpone i poukładaj cząstki mandarynek.
Masz ochotę na inny deser? Zajrzyj na kanał messsengerowy MojegoGotowania.pl. Widziałam tam kilka świetnych przepisów.

















